Kibice z Sosnowca mogli poczuć się zaniepokojeni już w miniony piątek, gdy Zagłębie podejmowało na Stadionie Ludowym GKS Katowice. Szumski, który do tej pory miał pewne miejsce w pierwszej jedenastce sosnowiczan, w ogóle nie znalazł się bowiem w kadrze meczowej powołanej przez Dariusza Banasika. Jego miejsce między słupkami zajął Wojciech Fabisiak. Szczegóły nieobecności Szumskiego dopiero we wtorek zaprezentował katowicki "Sport". I niestety nie są to dobre informacje.

Według informacji gazety bramkarz Zagłębia, który w Sosnowcu przebywa na zasadzie rocznego wypożyczenia z Legii Warszawa, wyjechał w trybie pilnym do stolicy i przechodzi tam specjalistyczne badania lekarskie. Wszystko przez to, że na pierwszym treningu po meczu z Sandecją w Nowym Sączu Szumski nie dokończył zajęć przez obrzęk, który pojawił się na szyi piłkarza. "Sport" podaje, że wykluczona została już świnka, a problem ma dotyczyć węzłów chłonnych.

Sam Szumski potwierdził w rozmowie ze "Sportem", że wyjechał do stolicy. - Od środy przebywam w Warszawie. Dostałem zakaz uprawiania sportu, ale lekarze nie mieli innego wyjścia. Odpowiadają za zdrowie pacjenta swoim nazwiskiem, więc wolą dmuchać na zimne. Jestem cały czas badany. Nie wiem, jak długo to potrwa. Staram się być dobrej myśli - powiedział bramkarz Zagłębia.

Według "Sportu" Szumski może już nie zagrać w barwach Zagłębia w tym sezonie.