Piłka nożna

Korona Kielce sprzedana! Prezydent podpisał...

Po dwutygodniowej przerwie powróciła pierwsza klasa rozgrywkowa w Polsce. W pierwszym meczu 27. kolejki  walcząca o grupę mistrzowską Korona wybrała się do będącego w słabszej dyspozycji Śląska. W rundzie jesiennej w Kielcach triumfowali wrocławianie 2:1.

 

Goście od początku zdominowali rywali i w 5. minucie powinni prowadzić.  Ilijan Micanski minął bramkarza i posłał piłkę w kierunku bramki. ”Mężem opatrznościowym” Śląska okazał się Piotr Celeban, który wślizgiem wybił futbolówkę z linii bramkowej. Gospodarze z czasem również zaczęli tworzyć groźne sytuacje i  33. minucie dopięli swego. Ryota Morioka był faulowany w polu karnym, sędzia wskazał na ”wapno” i sam poszkodowany wykorzystał okazję.

 

Podopieczni Jana Urbana poszli za ciosem i po kapitalnej akcji Joana Romana, piłkę do własnej bramki skierował Radek Dejmek. Korona próbowała tworzyć ciekawe akcje i czasami jej to nawet wychodziło, ale tego dnia gospodarze byli niezwykle skuteczni. Kolejny karny dla wrocławian wykorzystał Kamil Biliński. Śląsk wygrał pewnie, ale nadal jest trzy punkty za Koroną.

 

Śląsk - Korona 3:0 (1:0)

Bramki: Morioka 33-karny, Dejmek 62-sam, Biliński 80

 

Śląsk: Pawełek - Dańkowski, Celeban, Kokoszka, Lewandowski - Roman (Engels 87'), Kovacević, Morioka (Stjepanović 84'), Riera, Pich - Zwoliński (Biliński 79')

Korona: Borjan - Możdzeń, Dejmek, Kwiecień, Grzelak - Abalo (Kotarzewski 73'), Marković, Żubrowski, Palanca (Aankour 61'), Kiełb - Micanski (Górski 66')