Początek meczu należał do gości, którzy po trafieniu Bartłomieja Wołoszyna prowadzili już 10:3. Później Polpharmę w grze trzymały trójki Marcina Fliegera i Anthony’ego Milesa, a do remisu doprowadził Łukasz Diduszko. Po 10 minutach starogardzianie prowadzili ostatecznie 16:15. Druga część meczu była zacięta i żadna z drużyn długo nie potrafiła zbudować bezpiecznej przewagi. Dopiero po późniejszej trójce Milesa to gospodarze prowadzili 31:23. MKS jeszcze odrobić część strat, ale rzut z dystansu Fliegera ustawił wynik spotkania po pierwszej połowie na 34:29 dla ekipy trenera Mindaugasa Budzinauskasa.

W trzeciej kwarcie trójki zaczął też trafiać Witalij Kowalenko, dzięki czemu MKS zbliżył się nawet na dwa punkty. Polpharma nie chciała jednak pozwolić na więcej i ponownie uciekała rywalom, mogąc liczyć na Urosa Mirkovicia i Anthony’ego Milesa. Po trzech kwartach prowadziła jednak tylko 51:48. Zaraz na początku ostatniej części meczu przewagę zdobyli goście po rzucie Byrona Wesleya. Półtorej minuty przed końcem po akcji Kerrona Johnsona MKS zdobył pięciopunktowe prowadzenie. To wystarczyło do kontrolowania sytuacji na parkiecie i ostatecznego zwycięstwa 69:62.

Aż trzech zawodników gości zanotowało po 11 punktów: Jeremiah Wilson, Bartłomiej Wołoszyn i Byron Wesley. W Polpharmie wyróżniał się Marcin Flieger z 22 punktami.

Polpharma Starogard Gdański - MKS Dąbrowa Górnicza 62:69 (16:15, 18:14, 17:19, 11:21)

 

Polpharma Starogard Gd.: Marcin Flieger 22, Anthony Miles 15, Uros Mirkovic 12, Martynas Sajus 5, Jakub Schenk 4, Łukasz Diduszko 3, Thomas Davis 1, Martynas Paliukenas 0, Karol Michałek 0.

 

MKS Dąbrowa Górnicza: Jeremiah Wilson 11, Bartłomiej Wołoszyn 11, Byron Wesley 11, Kerron Johnson 9, Jakub Parzeński 8, Witalij Kowalenko 8, Piotr Pamuła 7, Przemysław Szymański 4, Marcin Piechowicz 0, Patryk Wieczorek 0.