Siatkarze PGE Skry Bełchatów już przed meczem z Effectorem Kielce mieli zapewnione miejsce w czołowej czwórce i udział w fazie play-off. Tylko sensacyjna porażka mogła sprawić, że podopieczni Philippe Blaina stracą trzecią lokatę, co oznaczałoby półfinałową konfrontację z mistrzami Polski – ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.

 

Bełchatowianie już od początku premierowej odsłony spotkania z Effectorem przejęli inicjatywę na parkiecie. Po asach serwisowych Nikołaja Penczewa (5:1), a w kolejnych akcjach goście wciąż mieli kłopoty z przyjęciem zagrywki rywali: Mariusza Wlazłego (8:3) i znów Penczewa (15:8). Wlazły świetnie prezentował się w ataku, a kilka punktów dołożyli gospodarzom kielczanie, którzy popełniali błędy własne. W efekcie, w końcówce różnica wynosiła już dziesięć oczek (22:12). Ostatni punkt skutecznym atakiem zdobył Bartosz Kurek.

 

W drugim secie oglądaliśmy już trochę więcej walki, jednak tylko na początku seta przyjezdni utrzymywali kontakt z bełchatowianami. Od stanu 9:9, przy zagrywkach Karola Kłosa, gospodarze wygrali pięć kolejnych akcji (14:9). Ta seria była kluczowym momentem seta – kielczanie nie byli już w stanie wiele zdziałać. Skuteczna gra Kurka w końcówce prowadziła ekipę PGE Skry do wygranej 25:17.

 

Trzecia partia nie zmieniła obrazu gry. Pojedyncze zrywy siatkarzy Effectora nie pozwoliły im na nawiązanie równorzędnej walki ze Skrą. Goście trzymali się jeszcze do stanu 12:12, później przeważać zaczęli bełchatowianie. Seria trzech asów serwisowych Wlazłego (18:13) właściwie zamknęła marzenia graczy Effectora o przedłużeniu tego starcia. W decydujących akcjach skutecznością błysnął Jurij Gladyr, a ostatni punkt gospodarze zdobyli po autowym ataku Leo Andricia. MVP: Karol Kłos.

 

 

PGE Skra Bełchatów – Effector Kielce 3:0 (25:14, 25:19, 25:17)

 

PGE Skra: Jurij Gladyr, Marcin Janusz, Karol Kłos, Bartosz Kurek, Nikołaj Penczew, Mariusz Wlazły - Kacper Piechocki (libero) oraz Artur Szalpuk.

Effector: Konrad Formela, Marcin Komenda, Jędrzej Maćkowiak, Michał Superlak, Jakub Wachnik, Peter Wohlfahrtstatter - Damian Sobczak (libero) oraz Leo Andric, Szymon Biniek, Bartosz Bućko.

 

***


W drugim niedzielnym meczu siatkarze beniaminka PlusLigi – Espadonu Szczecin wygrali po tie-breaku z MKS Będzin.

 

Espadon Szczecin – MKS Będzin 3:2 (25:23, 19:25, 21:25, 25:21, 15:11)

 

Espadon: Dominik Depowski, Janusz Gałązka, Bartłomiej Kluth, Łukasz Perłowski, Michał Ruciak, Michal Sladecek - Dawid Murek (libero) oraz Michał Kozłowski, Adrian Mihułka, Danaił Miluszew, Marcin Wika, Maciej Zajder.

MKS: Rafael Araujo, Zlatan Jordanow, Artur Ratajczak, Krzysztof Rejno, Jonah Seif, Marcin Waliński - Michał Potera (libero) oraz Mateusz Piotrowski, Nathan Roberts, Kyle Russell.

 

WYNIKI I TABELA PLUSLIGI