Do samego końca będzie trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać na decyzje odnośnie ewentualnych przełożonych pojedynków. W przypadku rozgrywek PGE Ekstraligi oraz Nice 1 ligi wszystko powinno rozstrzygnąć się w piątek oraz sobotę, a więc 24 godziny przed poszczególnymi spotkaniami. Na sobotę zaplanowane są dwa mecze w ekstralidze oraz jedno na jej zapleczu w Tarnowie, gdzie miejscowa Grupa Azoty Unia ma zmierzyć się z Lokomotivem Daugavpils.. W planach jest także odjechanie dwóch pojedynków w drugiej lidze, ale tam kluby mogą na własną rękę przekładać terminy w dowolnym czasie. W przypadku wyższych lig kluczowe słowo mają organy decyzyjne oraz telewizja.

 

Miejmy nadzieję, że pogoda będzie łaskawa, bowiem kolejne odwołane mecze sprawią, że będzie powoli brakować terminów do nadgonienia. Wiele wskazuje na to, że niektóre z dotychczas przełożonych spotkań odbędą się w długi weekend majowy. Niestety mało prawdopodobne, żeby wszystkie starcia odbyły się zgodnie z planem w najbliższy weekend. Wystarczy powiedzieć, że na południu Polski spadły obfite opady śniegu.

Wszystkie kluby teraz z niepokojem spoglądają w niebo i śledzą wszystkie możliwe portale pogodowe. W jakich ośrodkach aura okaże się łaskawa? Poniższe zdjęcie pokazuje warunki panujące w Częstochowie (fot. Włókniarz Częstochowa).