Legionowo z pewnością nie kojarzy się zbyt dobrze Zimnochowi. To właśnie tutaj w lutym ubiegłego roku doznał jedynej porażki w swojej karierze, przegrywając przez nokaut z Mike'iem Mollo (21-7-1, 13 KO). Polak nie dopuszcza do siebie myśli, że mogłoby dojść do powtórki... Wyciągnął wnioski z tamtego pojedynku ie niedawno zrewanżował się Mollo.

 

- Nie, już dawno o tym zapomniałem. Walka rewanżowa z Mollo poszła tak jak trzeba, wygrałem i miałem go na deskach - powiedział w rozmowie z Polsatsport.pl.

 

Grant wraca na ring po długiej przerwie. Ostatni pojedynek stoczył w październiku 2014 roku, kiedy przegrał z Manuelem Charrem (30-4, 17 KO). Teraz czeka go trzecie starcie z Polakiem. W przeszłości walczył z Andrzejem Gołotą (41-9-1, 33 KO) i Tomaszem Adamkiem (50-5, 30 KO). Tego pierwszego pokonał, natomiast z "Góralem" przegrał.

 

- Zimnoch to młody lew, ale doświadczenie ma jednak znaczenie. Mimo wszystko, liczę na osiem ekscytujących rund - stwierdził Grant przed sobotnią walką.

 

W Legionowie zaprezentują się także Dariusz Sęk (26-2-2, 8 KO), Kamil Szeremeta (15-0, 2 KO) i Michał Syrowatka (17-1, 6 KO). Każdy z nich będzie faworytem i powinien zapisać na swoim koncie kolejne zwycięstwo.

 

Karta walk gali w Legionowie:

 

Krzysztof Zimnoch (21-1-1, 14 KO) – Michael Grant (48-6, 36 KO)

Dariusz Sęk (26-2-2, 8 KO) - Wiktor Poljakow (11-1-1, 6 KO)

Kamil Szeremeta (15-0, 2 KO) - Sebastian Skrzypczyński (12-14-2, 5 KO)

Mateusz Tryc (0-0) - Tomasz Gargula (18-6-1, 5 KO)

Michał Syrowatka (17-1, 6 KO) - Krzysztof Szot (20-20-2, 5 KO)

Łukasz Różański (5-0, 4 KO) – Marko Colić (6-7, 4 KO)

 

Transmisja gali w sobotę Polsacie Sport (od godz. 20:00) i Polsacie Sport Fight (od godz. 19:00).