E-sport

pashaBiceps: Chcę mieć syna, Lamborghini i...

E-sport

SK Gaming wraca na szczyt. Brazylijczycy...

Od początku kwietnia podopieczni Piotra ‘neqsa’ Lipskiego z powodzeniem biorą udział w 24. sezonie europejskiej odsłony ESEA Main. Cel jest tylko jeden: awans do prestiżowej ligi Premier. Do tej pory biało-czerwonym szło wyśmienicie. Nie zatrzymali ich Holendrzy z complexSimplicity, norweskie Nordic Warthogs, a także reprezentujący Niemcy zawodnicy Planetkey. Dopiero w finale ekipa Jacka ‘minise’ Jeziaka stanęła naprzeciw – wydawałby się mogło – przeciwnika, którzy może nabawić jej strachu. Tricked eSport odcisnęło bowiem piętno na europejskiej scenie CS:GO i z powodzeniem rywalizuje z nawet wyżej notowanymi od siebie drużynami.

 

PRIDE ma jednak odpowiednie argumenty, by bez kompleksów podejść do pojedynku z Duńczykami. Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy sekcje spotykały się dwukrotnie, a konfrontacje zawsze były wyrównane. Co prawda, trzy tygodnie temu w ramach Operation: Kinguin #4 to Tricked zwyciężyło 2:1, aczkolwiek w lutym taki sam wynik padł na konto formacji znad Wisły, gdy ta walczyła o awans na finały trzeciego sezonu SL i-League StarSeries w Kijowie.

 

20:00 – Tricked eSport vs PRIDE – Overpass, Inferno, Train

 

Mecz rozpocznie się o 20:00 i rozegrany zostanie w trybie BO3. Znamy już mapy, na których strzelcy stoczą bój. Będą nimi Overpass i Inferno, a w przypadku remisu – Train. Spotkanie transmitowane będzie przez oficjalny kanał ESEA.