Kilka tygodni temu trener Marco Silva objął Hull City i niejako wyciągnął Tygrysy z wielkiego dołka, który miał oznaczać pewny spadek do Championship. Dołka, z którego uciec nie udało się Newcastle United przed rokiem. Sroki, mimo mocnego składu personalnego grały fatalnie i zostały zdegradowane ligę niżej po tragicznym sezonie. Rozsądna polityka finansowa i udane wzmocnienia zaowocowały jednak powrotem do elity już po roku.

Zespół Rafaela Beniteza może już spać spokojnie, kibicując przy tym... rywalom Hull City w walce o utrzymanie. Według informacji sportowefakty.wp.pl Sroki zainteresowane są sprowadzeniem Kamila Grosickiego, który w kontrakcie ma wpisaną wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy w przypadku spadku Hull z Premier League.

Polski skrzydłowy został zakupiony z Rennes za 9 milionów euro i szybko stał się ważną postacią w zespole Tygrysów. 29-latek jest autorem trzech ligowych asyst i jednym z motorów napędowych zespołu, który pod wodzą Portugalczyka wygrał aż sześć z siedmiu ostatnich domowych spotkań ligowych.

W tej chwili Hull ma dwa punkty przewagi nad osiemnastą Swansea po 34 kolejkach, jednak w obecnej formie ma dużą szansę na pozostanie w elicie. Czy to oznaczałoby zaufanie Grosikowi także na kolejny rok i oparcie na nim siły ofensywnej? Wszystko będzie zależeć od ostatnich kolejek Premier League.

Newcastle to czterokrotny mistrz Anglii. O sile obecnego zespołu stanowią dobrze znani w Premier League zawodnicy, tacy jak Ayoze Perez, Aleksandar Mitrovic, Dwight Gayle czy Matt Ritchie.