MKS wygrał sześć ostatnich spotkań sezonu zasadniczego, do rywalizacji play off przystąpi z szóstego miejsca. Ćwierćfinałowym rywalem będzie trzecia w tabeli BM Slam Stal Ostrów Wlkp.

 

„Czeka nas trudne zadanie. Przeciwnik jest wymagający, no i jeszcze nigdy w ekstraklasie z nim nie wygraliśmy. Z drugiej strony w play off też nie graliśmy, więc wszystko kiedyś musi się zdarzyć pierwszy raz” – dodał prezes.

 

Podkreślił, że trener Drazen Anzulovic może mieć problemy kadrowe przed majowymi meczami z uwagi na urazy w zespole.

 

„Jest jeszcze trochę czasu, mamy nadzieję, że wszyscy zawodnicy będą jednak do dyspozycji szkoleniowca. Do tego rodzaju problemów w pewien sposób przywykliśmy, bo towarzyszą nam niemal cały czas. Jakoś sobie radzimy” – stwierdził Podgórski.

 

W poprzednich dwóch sezonach gry w elicie dąbrowianie zajmowali 11. i 10. miejsce.

 

„W tym roku wywalczyliśmy awans do play off i to z szóstego miejsca. Niewiele nam zabrakło do zajęcia piątej lokaty. To nasz sukces, jednak zawodnicy są zmotywowani, by ten wynik jeszcze poprawić” – ocenił prezes.

 

W decydujących meczach urodzony na Ukrainie skrzydłowy MKS Witalij Kowalenko będzie mógł wystąpić jako pełnoprawny Polak, bowiem w kwietniu dostał polski paszport.

 

„W codziennym życiu na pewno teraz będzie u nas łatwiej, natomiast jeśli chodzi o status zawodnika nic się nie zmieniło, bo jest wychowankiem Znicza Jarosław i był w lidze +liczony+ jako polski koszykarz” – wyjaśnił Podgórski.

 

Przyznał, że w klubie już trwają „przymiarki” do kolejnego sezonu.

 

„Zalążek drużyny jest. Większość krajowych zawodników ma kontrakty ważne jeszcze przez rok. Co do trenera, to jest kwestia otwarta. Wiele zależy od jego chęci do pozostania, naszych możliwości finansowych, w jakimś stopniu także od końcowego wyniku sportowego” – powiedział.

 

Zaznaczył, że kończący się sezon był finansowo wymagający dla klubu.

 

„Rozgrywki kosztują nas sporo, mamy zawodników na wyższym poziomie. To nie oznacza, że +przeszarżowaliśmy+. Sytuacja jest w miarę stabilna” – ocenił Rafał Podgórski.

 

Koszykarze grają w tej samej hali co siatkarki ekstraklasowego Tauron MKS Dąbrowa Górnicza. W poprzednich sezonach były klasyfikowane wyżej – piąte i czwarte miejsce, obecne rozrywki skończyły na piątej pozycji, nie grały w czterozespołowym play off.

 

„Nie ma między nami rywalizacji. Zasady rozgrywek są poza tym inne. Ale oczywiście cieszymy się bardzo, że gramy dalej” – zakończył prezes.