Piłka nożna

Puchar Polski: Pogoń Szczecin - Lech Poznań....

Marcin Lepa: 120 minut emocji, a ostatnie piętnaście to był naprawdę fajny futbol. Zakończenie to jednak chyba sensacja.

Zbigniew Boniek: Ja się z Panem nie zgodzę. Cały mecz był ciekawym widowiskiem, a przez cały czas oglądaliśmy przemyślaną grę. Arka wiedziała, że gra z lepiej zorganizowanym zespołem i skupiła się przede wszystkim na obronie tyłów. Lech miał swoje sytuacje, ale w dogrywce popełnił dwa, trzy błędy i puchar jedzie do Gdyni.

Co miało szczególny wpływ na końcowy rezultat: dwa, trzy błędy w obronie czy może niewykorzystane sytuacje Lecha Poznań?

Wiemy, jaki jest futbol. Swoje szanse mieli Robak i Majewski, ale takie sytuacje się zdarzają. Jak nie wykorzystuje się sytuacji, to później wkrada się coraz więcej niepewności. Stało się to dzisiaj, ale wielkie brawa należą się przede wszystkim zespołowi z Gdyni. Arka zagrała fantastyczne spotkanie. Oni doskonale wiedzieli jakie mają plusy, jakie minusy i potrafili to doskonale poukładać.

Przed meczem finałowym śledził Pan poczynania w trakcie Pucharu Tymbarku. Tam niekiedy emocje są jeszcze większe niż podczas samego finału.

Naprawdę dzisiaj cały dzień stał pod znakiem piłki nożnej. Obserwowałem od rana dzieciaki i ich zaangażowanie w cały turniej. Na koniec wielki finał, ale muszę powiedzieć, że jednak trochę szkoda mi Lecha. Trzeci raz podchodzili do finału i mam nieco rozdarte serce. Arka zasłużyła, ale Lecha jednak troszkę szkoda.

W załączonym materiale wideo rozmowa Marcina Lepy z Prezesem PZPN Zbigniewem Bońkiem.