Koszykówka

PLK: Ostrowianie bliżej półfinału

Jeśli najlepsza drużyna sezonu zasadniczego mierzy się z zespołem, który po pierwszej fazie był ósmy, jeśli na dodatek ów lider gra u siebie, a we własnej hali legitymuje się rekordem 15 zwycięstw i zaledwie jednej porażki, to faworyta teoretycznie wskazać można z zamkniętymi oczami. Ale koszykarze Energi Czarnych za nic sobie mieli teorię.

 

Bo to właśnie Słupszczanie wygrali pierwsze ćwierćfinałowe starcie 82:72. O zwycięstwie zdecydowały ostatnie sekundy pojedynku. I to dosłownie, bo 84 sekundy przed ostatnią syreną goście prowadzili zaledwie trzema punktami.

 

Najważniejszym graczem Energi Czarnych był Chavaughn Lewis, który rzucił 21 punktów i  miał pięć asyst. O tym, że gospodarze nie mogli sobie poradzić z Amerykaninem świadczy fakt, że był on aż 10 razy faulowany.

 

Goście zwycięstwo zawdzięczają przede wszystkim świetnej skuteczności oraz dominacji w walce na tablicach. Trafili aż 68 procent rzutów za dwa punkty (przy 41 procentach Anwilu). Słupszczanie zebrali też znacznie więcej piłek. Tę statystykę wygrali 36:25. - Od początku meczu było widać, że nie wyszliśmy na parkiet z taką determinacją, z jaką chcemy grać w play-off. Być może zawodnicy byli za bardzo skupieni na taktyce, na detalach. Wiedzieliśmy, że najważniejsze w tej fazie rozgrywek będą zbiórki i temu zadaniu dziś nie sprostaliśmy. Jedno jest pewne, w ten sposób nie da się wygrać w play-off i my już nie powtórzymy takiej gry, przede wszystkim w sensie mentalnym. Na mecz w sobotę wrócimy z innym nastawieniem. Jeszcze pokażemy na co nas stać, nie skreślajcie nas – powiedział trener Igor Milicić.

 

Dużo będzie zależeć od gwiazdy miejscowych Nemanji Jaramaza. Serb został wybrany najlepszym koszykarzem kwietnia w Polskiej Lidze Koszykówki, ale w pierwszym meczu play-off był cieniem samego siebie z fazy zasadniczej. Rzucił zaledwie 7 punktów, trafiając 3 z 12 rzutów z gry. A jego średnia z kwietnia to ponad 14 punktów.

 

Goście mogą być podłamani informacją z klubu. Po wielu latach ze sponsorowania drużyny ze Słupska wycofuje się koncern Energa. Władze spółki tłumaczą swoją decyzję śledztwem prowadzonym w klubie w sprawie nieprawidłowości w przepływie środków finansowych.

 

Transmisja pojedynku Anwil Włocławek – Energa Czarni Słupsk w Polsacie Sport Extra. Początek o 17:30.