Krzywicki do Widzewa dołączył pod koniec lutego. Gol z Huraganem był premierowym trafieniem dla 30-latka. ”Krzywy”  dograł spotkanie do końca, a jego zespół wygrał 2:1 i wydawało się, że może być to przełomowy moment dla byłego piłkarza m.in. GKS-u Bełchatów, który w obecnych rozgrywkach nie potrafił ustabilizować formy.

 

Dzień po meczu badania wykazały, że Krzywicki zerwał więzadła krzyżowe w kolanie i w tym sezonie już raczej na boisku go nie zobaczymy. W wywiadzie dla widzewtomy.net "Krzywy" stwierdził, że nie zamierza na razie przechodzić operacji.

 

- Nie będę wciskał kitu, że jadę do szamana obkładać się gorącymi szyszkami. Ale rzeczywiście od poniedziałku zaczynam zabiegi na maszynie, która specjalnie sprowadzana jest ze Stanów Zjednoczonych. W przeszłości już z niej korzystałem i bardzo mi pomogła. Chcę spróbować, może uda mi się uniknąć operacji – powiedział 30-latek.

 

 

Krzywicki bardziej niż z występów na boisku dał się poznać na portalach społecznościowych. Okrzyknięty niegdyś ”Królem Twittera” piłkarz i tym razem podzielił się tą smutną wiadomością. Szybkiego powrotu do zdrowia życzył mu m.in. Kamil Grosicki.