E-sport

Nitrozyniak: CS:GO zdecydowanie wyprzedza...

Spotkanie zainaugurowane zostało na mapie de_train i choć każdy wie, że słynne "pociągi" są lokacją nieprzewidywalną, to jednak trudno było się spodziewać takiego przebiegu tej rozgrywki. W szczególności, że wybór ten padł ze strony Amerykanów... Pierwsza runda pistoletowa została wygrana przez grających po stronie CT zawodników SK Gaming. To pozwoliło Brazylijczykom na przejęcie inicjatywy, co w konsekwencji pozwoliło rywalom na odpowiedź dopiero po siedmiu rundach. Był to jednak jedyny pozytyw w całym występie zawodników zza oceanu. Dalsze losy meczu to całkowita dominacja canarinhos. Po kilkunastu minutach tablica świetlna wskazywała wynik 14:1. Nie trudno było wówczas domyślić się, że szybkie zakończenie de_train to jedynie formalność i wkrótce potwierdzeniem tej tezy była wygrana przez SK Gaming kolejna runda pistoletowa. Mapa zakończyła się rezultatem 16:1.

Na kolejnej lokacji, de_overpass, obraz gry przedstawiał się już nieco inaczej. Co prawda przewaga SK Gaming nadal była bardzo widoczna, lecz cztery ugrane przez OpTic rundy, dawały Amerykanom małą nadzieję na odwrócenie losów całego pojedynku. Po zmianie stron hazed i spółka rozegrali dobrze rundę pistoletową. Dzięki czemu na ich konto powędrował piąty punkt. Nie zapoczątkowało to jednak zwycięskiej serii. Przeciwnicy pewnie kontrolowali przebieg gry i ostatecznie zwyciężyli 16:7. Tym samym SK Gaming zostało pierwszym półfinalista turnieju w Sydney.