Na boisku wszystko było jasne: siatkarze AZS Częstochowa nie mieli wiele do powiedzenia w konfrontacjach z  Aluron Virtu Wartą Zawiercie i w rywalizacji do trzech zwycięstw przegrali 1–3 (0:3, 3:1, 2:3, 0:3). Gdy zawodnicy nie dali rady, do gry wkroczyli działacze. Jak informuje katowicki "Sport", złożono cztery protesty: przed każdym spotkaniem barażowym działacze wysyłali pisma do zarządu PLPS domagając się walkowerów, czyli wyników 3:0 (25:0, 25:0, 25:0) dla AZS.

 

Częstochowianie zarzucili zarządowi PLPS złamanie regulaminu w kwestii dopuszczenia do barażów Hali OSiR w Zawierciu (która nie posiada wymaganych 1500 miejsc) oraz w kwestii terminu zgłoszenia pierwszoligowca do gry w PlusLidze w sezonie 2017/18. Chodzi o to, że lub z Zawiercia nie złożył akcesu do gry w ekstraklasie w wymaganym terminie do 31 grudnia 2016 roku.

 

Wszystko wskazuje więc na to, że częstochowscy działacze są bardzo zdeterminowani, by utrzymać klub w PlusLidze. Szkoda, że podobną determinację nieczęsto oglądaliśmy w boiskowej postawie siatkarzy AZS w minionym sezonie.