Juventus w Lidze Mistrzów musiał mierzyć się z FC Barcelona i AS Monaco, skutkiem czego nieco zaniedbał rozgrywki ligowe. Przewaga była jednak na tyle przekonująca by sądzić, że mistrzostwo uda się przypieczętować niewielkim nakładem sił. Tak się prawdopodobnie stanie, jednak Stara Dama nie wygrała trzech ostatnich spotkań, a różnica nad rywalami do tytułu stopniała.

Do końca sezonu pozostają więc dwie kolejki, a podopieczni Massimiliano Allegriego wciąż są o jedno zwycięstwo od obrony tytułu. Koronacja mogła nadejść już w niedzielnym hicie z AS Roma, jednak gol Mario Leminy po kapitalnej kombinacji z 21. minuty podrażnił gospodarzy, którzy odwrócili losy meczu.

Wyrównał już kilka minut później Daniele De Rossi, a jeszcze lepiej było po przerwie. Najpierw teoretycznie niegroźnym "rogalem" po ziemi na prowadzenie gospodarzy wyprowadził Stephane El Shaarawy, zaś wynik dziesięć minut później ustalił Radja Nainggolan atomowym strzałem pod poprzeczkę bramki Gianluigiego Buffona.

W końcówce kapitalną interwencją popisał się Wojciech Szczęsny, który przy straconej bramce nie miał żadnych szans. Juventus ma już zaledwie cztery punkty przewagi nad drugą AS Roma i pięć nad trzecim Napoli, jednak do mistrzowskiego tytułu brakuje im jednego zwycięstwa w dwóch ostatnich meczach. Za tydzień Stara Dama zmierzy się przed własną publicznością z walczącym o utrzymanie Crotone, które zajmuje 18. miejsce - kibice Bianconerich właśnie wtedy planują mistrzowską fetę.

AS Roma - Juventus Turyn 3:1 (1:1)

Bramki: De Rossi 25', El Shaarawy 56', Nainggolan 65' - Lemina 21'

 

ROMA (4-2-3-1): Szczęsny; Ruediger, Manolas, Fazio, Emerson; De Rossi, Paredes; El Shaarawy, Nainggolan (Jesus 78'), Salah (Totti 90+3'); Perotti (Grenier 69')

JUVENTUS (4-3-3): Buffon; Lichtsteiner (Dani Alves 64'), Bonucci, Benatia, Asamoah; Pjanic, Lemina, Sturaro (Dybala 69'); Cuadrado (Marchisio 78'), Mandzukic, Higuain

Żółte kartki: Fazio, De Rossi, Paredes - Benatia, Higuain