Wieszczek-Kordus: Pokażę jeszcze swoją wartość na macie

Sporty walki
Wieszczek-Kordus: Pokażę jeszcze swoją wartość na macie
fot. PAP

- We wtorek czeka mnie operacja, ale pokażę jeszcze swoją wartość na macie - powiedziała Agnieszka Wieszczek-Kordus (WKS Grunwald Poznań), trzecia zapaśniczka olimpijskiego turnieju w Pekinie, mająca w dorobku cztery, także brązowe medale mistrzostw Europy.

W niedawnych zawidacg w serbskim Nowym Sadzie nie wystąpiła i... nie wie dlaczego.

- Doprawdy nie wiem. Nie otrzymuję powołań na zawody i zgrupowania, mimo że jestem aktualną mistrzynią Polski. Nikt ze związkowej "góry" nie zainteresował się, co się ze mną dzieje.

Dodała, iż ominął ją również organizowany przez związek obóz leczniczy. Sytuacja ta jest dla niej bardzo przykra, bo zawsze była gotowa bronić barw narodowych, nie brakowało jej wytrwałości, ambicji, uporu, nie załamały ją nawet dwie poważne kontuzje zerwania więzadeł krzyżowych.

Zapytany o przyczynę absencji zawodniczki w europejskim czempionacie wiceprezes PZZ ds. zapasów kobiet Mieczysław Czwaliński odpowiedział, że stało się tak z winy Wieszczek-Kordus, która "z wielu powodów zrezygnowała z centralnego szkolenia".

- To jakieś straszne nieporozumienie. Nigdy nic takiego nie deklarowałam i nigdy nie zgłaszałam zamiaru rezygnacji z dalszej kariery na macie. Moją ambicją jest godne i z sukcesami reprezentowanie Polski. Zabrakło minimum zainteresowania mną związku - wyjawiła zawodniczka.

- Agnieszka to osoba odpowiedzialna i bardzo poważnie traktująca swoje obowiązki sportowe. O tym świadczy jej cała dotychczasowa kariera. Teraz też nie pozwoliłaby sobie na ich zlekceważenie - powiedział Jan Godlewski, który jest posiadaczem najwyższego wyróżnienia trenerskiego – Entreneur Emerite, tzw. Złotej Gwiazdy FILA (Międzynarodowej Federacji Zapaśniczej). To właśnie on doprowadził Wieszczek-Kordus do podium w Pekinie w 2008 roku.

Jak podkreśliła, ma to szczęście, że otaczają ją fantastyczni ludzie, którzy chcą jej bezinteresownie pomagać. Została ambasadorem "Odmładzania Stawów" i jest objęta opieką lekarską ortopedy dr Damiana Zaborowskiego. 16 maja dr Wojciech Białowąs zoperuje jej kręgosłup szyjny, z którym ma problemy od wielu lat.

- Oprócz kolana, które miałam operowane cztery razy, to właśnie odcinek szyjny kręgosłupa płatał mi ponure figle. Tak więc przerwa w startach ma również swoje dobre strony. Postaram się zlikwidować zdrowotne problemy, by wrócić na matę zapaśniczą w jeszcze lepszej formie. Jestem żołnierzem, starszym szeregowym i zawodniczką Wojskowego Zespołu Sportowego Sił Powietrznych. Mam nadzieję, że za kilka miesięcy wystąpię w wojskowych mistrzostwach świata i będę broniła zdobytego w ubiegłym roku w Skopje tytułu - powiedziała.

Medalistka olimpijska rozważa również propozycje sprawdzenia się w MMA.

- Dlatego oprócz treningów zapaśniczych od kilku miesięcy trenuję w poznańskim klubie Czerwony Smok pod okiem Piotra Sawińskiego. Uważam się za wojowniczkę i dlatego ta forma zajęć sprawia mi frajdę. Ale kocham zapasy i myślę, że po powrocie na matę będę próbowała spełnić swoje marzenia - podsumowała.

AŁ, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie