Maciej Turski: Pojedynek z Gevorem jest dla ciebie niezwykle ważny...

Krzysztof Włodarczyk: ...nie podkreślajcie, że jest to pojedynek tak bardzo ważny. Jest na pewno istotny, ale nie o być albo nie być. Nikt nie straci przecież głowy. Jest ważny, bo zwycięzca będzie oficjalnym challengerem organizacji IBF, ale... W życiu dzieją się różne rzeczy, bo jak nie ten, to pewnie będzie następny, choć nie biorę tego pod uwagę. Wygranym sobotniej walki jestem ja. Przepraszam, że cię poprawiam, ale nie mówmy o tym, że jest to walka życia, o wielkie pieniądze itp. To kolejna walka w drodze po pas IBF.

Rozumiem twoje podejście, nie chcesz narzucać sobie dodatkowej presji, a każdy pojedynek traktujesz tak samo, bo każdy kolejny jest tak samo ważny.

Dokładnie.

Jak możesz scharakteryzować Noela Gevora? To młody zawodnik, głodny zwycięstw i sukcesów, nadal niepokonany i nikt jeszcze nie znalazł sposobu, by go złamać.

Młody? Na pewno. Niepokonany? Zastanowiłbym się w sobotę. Nikt nie znalazł sposobu, by go złamać? Może nie walczył z kimś takim jak Włodarczyk?

Jakie dostrzegasz u niego mocne strony?

Na pewno ruchliwość i mnóstwo zadawanych ciosów. Minusów nie będę wymieniał, one wyjdą podczas pojedynku. Obym tylko je wykorzystał.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.