Dwóch zawodników biegających na co dzień na prawej stronie obrony w swoich klubach miała problemy zdrowotne podczas ostatniej, 34. kolejki minionego sezonu Bundesligi.

Piszczek miał okazję wyrównać rekord Tomasza Wałdocha (249 występów w Bundeslidze), jednak nie pojawił się w kadrze meczowej na szalone starcie z Werderem Brema. Jego zespół zwyciężył 4:3, zapewniając sobie tym samym miejsce w przyszłorocznej Lidze Mistrzów. Na prawej stronie defensywy wybiegł jednak Erik Durm - wszystko wskutek kontuzji mięśni przywodziciela.

Błaszczykowski miał pomóc swojemu zespołowi w walce o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej, jednak pożegnał się z boiskiem już po połowie meczu. Trener Wolfsburga przyznał, że 31-latek miał zagrać z urazem pachwiny, który pogłębił się w trakcie pierwszej połowy. Wilki uległy Hamburgowi 1:2 i zagrają w barażu o byt w Bundeslidze.

Są to niepokojące wieści w kontekście nadchodzącego spotkania reprezentacji Polski z Rumunią 10 czerwca, bowiem obaj zawodnicy są kluczowymi postaciami prawej strony boiska w układance Nawałki. Wciąż jednak musimy poczekać na dokładniejsze diagnozy.