Dania nie bez powodu uznawana jest za kolebkę sceny Counter-Strike'a. Państwo to posiada blisko siedmiokrotnie niższą liczbę ludności od Polski, a pomimo tego może pochwalić się znacznie szerszą reprezentacją w światowych rankingach. Przedstawiciele duńskiej społeczności postanowili złożyć wniosek o objęcie e-sportu patronatem tamtejszej federacji sportu. W odpowiedzi otrzymali odmowę przewodniczącego stowarzyszenia.

 

Na czele Duńskiej Federacji Sportu stoi Niels Nyygard. Decyzję o odrzuceniu wniosku uargumentował w kilku punktach. Według niego gracze oraz drużyny nie zasłużyli jeszcze na uzyskanie tak uprzywilejowanej pozycji. Poza tym podzielił się swoimi obawami związanymi z charakterem CS:GO, które opiera się na zabijaniu i obfituje w brutalne sceny. Dyrektor dodaje, że duńska scena e-sportowa uległa znacznej komercjalizacji i nie funkcjonuje w sposób demokratyczny. Taka orientacja stoi w opozycji do statutu federacji, zakładającego zapobieganie sprzedawaniu meczów i promowaniu zasad fair play. Na koniec prezes stwierdził również, że zarządzanie kilkoma zespołami przez jedno przedsiębiorstwo jest skrajnie nieodpowiedzialne. Być może miał myśli RFRSH Entertainment, które jednocześnie sprawuje pieczę nad Astralis, Heroic oraz GODSENT.