Na gali KSW 39: Colosseum miało dojść do rewanżowego starcia Karola Bedorfa z Kitą, lecz na skutek kontuzji tego pierwszego do karty walk wskoczył Andryszak. "Longer" to dobrze znany fanom zawodnik, który uwielbia się bić i ma czym uderzyć. Wystarczy tylko powiedzieć, że jego ostatnie 14 walk kończyło się w pierwszej rundzie!

 

Spodziewaliśmy się, że ta walka nie powinna potrwać całego dystansu. Ba, przewidywaliśmy, że skończy się w pierwszej rundzie, bo Andryszak zaledwie dwa razy w karierze dotrwał do drugiej rundy. Kita podszedł z wielkim szacunkiem do umiejętności stójkowych "Longera", ale w końcu poszedł po nogi. Pierwsza próba się nie powiodła, więc po chwili spróbował ponownie. Najpierw naruszył Kitę podbródkowym, a gdy ten poszedł po obalenie, to znakomicie chwycił głowę rywala i po chwili walki w parterze zapiął idealne duszenie. To była rzadko spotykana anakonda, którą Kita musiał odklepać.