Tytuł mistrza Polski zdobyty w niedzielę, to ostatnie trofeum Chrapkowskiego w barwach klubu ze stolicy regionu świętokrzyskiego. W przyszłym sezonie reprezentant kraju będzie zawodnikiem niemieckiego SC Magdeburg.

„Nie mogłem sobie wymarzyć lepszego pożegnania. Tytuł mistrza Polski, zdobyty na dodatek we własnej hali, przy ogłuszającym dopingu naszych fanów, to niesamowite uczucie” – podkreślił zawodnik, który do Kielc przyszedł w 2013 roku. W tym czasie czterokrotnie zdobywał z kieleckim zespołem mistrzostwo i Puchar Polki. Z Vive Chrapkowski w ubiegłym sezonie triumfował w Lidze Mistrzów, wcześniej zajmując w tych rozgrywkach trzecie miejsce.

„Jak na ten okres mojej gry w Kielcach to całkiem niezły wynik. Spędziłem tutaj cztery cudowne lata. Super drużyna, trenerzy, świetnie zorganizowany klub, fantastyczni kibice i całe środowisko żyjące piłką ręczną. Pobyt tutaj będę na zawsze pamiętał” - powiedział Chrapkowski, który z nostalgią w głosie wrócił pamięcią do wydarzeń sprzed roku, kiedy Vive w niemieckiej Kilonii świętowało wygraną w Lidze Mistrzów.

„To były niesamowite chwile, nie da się ich opisać słowami. Ale cały ubiegły sezon był fantastyczny. Zdobyliśmy trzy trofea – do triumfu w LM dokładając mistrzostwo i Puchar Polski. Na pewno nigdy tego nie zapomnę” – zapewnił szczypiornista, który przez trzy kolejne sezony będzie zawodnikiem klubu niemieckiej Bundesligi SC Magdeburg.

„Kieleckiej drużynie życzę kolejnych sukcesów. Mam nadzieję, ze wszyscy w Kielcach też będą trzymali za mnie kciuki. Przede mną kolejne wyzwania. Będę grał w najsilniejszej lidze świata. Chcę wygrywać kolejne spotkania i zdobywać następne trofea, już w barwach zespołu z Magdeburga” – zapowiedział Chrapkowski.