Były premier Włoch to współtwórca wielkiej ery AC Milan, którego był prezesem oraz właścicielem. Pod jego wodzą drużyna z Mediolanu dominowała nie tylko na krajowym podwórku, ale także sięgała po największe laury na Starym Kontynencie. Mimo że Juventus przez wiele lat był odwiecznym rywalem klubu z San Siro, to Berlusconi zamierza kibicować w sobotni wieczór właśnie ekipie Starej Damy.

 

- Ze względu na to, że zostałem wychowany w innych, dawnych czasach przez mojego ojca, to zawsze kibicowałem Interowi kiedy rywalizował z innymi drużynami w międzynarodowych rozgrywkach. To samo zrobię w sobotę wieczorem w trakcie finału Ligi Mistrzów, nawet jeżeli to nie spodoba się komuś i będzie z tego powodu niezadowolony. W rywalizacji Juve z Realem mogę zatem powiedzieć „Forza Juventus!”, mimo że nie możemy zakopać topora wojennego, ponieważ nigdy nie było nam po drodze – mówi 81-letni Berlusconi na łamach włoskiego skysport.