- Wszyscy w drużynie są podekscytowani i będą walczyć na całego. Celem jest obrona tytułu. Jesteśmy w rytmie meczowym po rywalizacji ze Stalą i nie możemy doczekać się finału – powiedział Zamojski.

Zielonogórzanie po sezonie zasadniczym byli na drugim miejscu w tabeli (bilans 23-9), więc mają nad rywalem - Polskim Cukrem Toruń, czwartą ekipą (21-11), przewagę parkietu. To oznacza, iż walkę o MP do czterech wygranych rozpoczną przed własną publicznością i tam ją zakończą w przypadku, gdyby potrzebny był mecz numer siedem (15 czerwca).

W ćwierćfinale obrońcy tytułu pokonali 3-1 Polpharmę Starogard Gd., a w półfinale BM Slam Stal Ostrów Wlkp. 3-2.

- Wiemy jak mamy grać w finale – pokazaliśmy to w decydującym spotkaniu półfinałowym, a mamy jeszcze rezerwy, szczególnie w obronie. Było zaangażowanie, emocje. Każdy każdego poklepywał po plecach po dobrym zagraniu, a błędy mobilizowały do jeszcze większej pracy. Ławka rezerwowych "żyła" i pobudzała tych, którzy byli na parkiecie. Widać było zespołowość – dodał reprezentant kraju.

30-letni Zamojski, ośmiokrotny mistrz kraju (sześć tytułów zdobył z Asseco Gdynia), podkreśla, że siłą zielonogórzan jest doświadczenie i szeroka ławka.

- Mamy doświadczonych zawodników i szeroki skład. Przede wszystkim musimy powstrzymać torunian w grze podkoszowej, zacieśniać tam defensywę i dużo pomagać sobie nawzajem. Tam jest ich największa siła, a wysocy zawodnicy Polskiego Cukru są dobrze "obsługiwani" przez rozgrywających – ocenił. Skrzydłowy uważa, że zespół zdoła zregenerować siły i "zresetować" umysły przed finałem w ciągu dwóch dni, jakie dzielą półfinał od walki o 83. MP.

- Osobiście wolę grać mecz za meczem niż czekać ponad tydzień, tak jak Polski Cukier. Z drugiej strony w naszej sytuacji każdy dzień na odpoczynek i regenerację sił jest ważny. Jestem pewien, że wykorzystamy ten czas jak najlepiej i będziemy przygotowani mentalnie, taktycznie i fizycznie na rywalizację o złoto – dodał trzeci najskuteczniejszy koszykarz zielonogórzan (średnio zdobywa 9,4 pkt w meczu).

Liderem pod względem punktów i zbiórek w Stelmecie jest czarnogórski środkowy Vladimir Dragicevic – średnio 12,2 pkt i 5,7 zbiórek. Najwięcej asyst ma Łukasz Koszarek – 5,5 w meczu, który jest także piątym strzelcem zespołu – 8,8 pkt.

Stelmet BC pod wodzą trenera Artura Gronka zdobywa średnio 81,1 pkt, a traci 72,8. To najlepsza defensywa spośród 17 ekip PLK oraz trzecia ofensywa, po PGE Turów Zgorzelec – 83,3 i Polskim Cukrze – 81,8.

W sezonie zasadniczym wynik rywalizacji ekip walczących o mistrzostwo jest remisowy. Koszykarze z Zielonej Góry wygrali przed własną publicznością 83:67, także torunianie wykorzystali atut własnego parkietu - 81:69.