Trochę lepiej drugie spotkanie finałowe rozpoczęli goście, którzy głównie dzięki Obiemu Trotterowi prowadzili 7:2. Stelmet dość szybko doprowadził do wyrównania, ale po akcji 2+1 Cheikha Mbodja torunianie znowu mieli sześć punktów przewagi. W pewnym momencie Polski Cukier prowadził nawet 21:11, ale trafienia Jarosława Mokrosa i Jamesa Florence’a zdecydowanie zmniejszały straty. Po 10 minutach było 20:23.

Na początku drugiej kwarty znowu skuteczny był zespół trenera Jacka Winnickiego, dzięki czemu po trafieniu Bartosza Diduszki miał znowu siedem punktów przewagi. Mistrzowie ciągle byli jednak dość blisko, w czym bardzo pomagały rzuty Jamesa Florence’a i Łukasza Koszarka. Kontra wykończona przez tego ostatniego dała prowadzenie gospodarzom. Później świetnie grał także Adam Hrycaniuk – dzięki niemu zielonogórzanie wygrywali po pierwszej połowie 41:35.

Vladimir Dragicević spisywał się bardzo dobrze na początku trzeciej kwarty, dzięki czemu Stelmet utrzymywał swoją przewagę. Po późniejszej kontrze wykończonej przez Armaniego Moore’a gospodarze prowadzili już nawet 11 punktami – był to także efekt agresywniejszej obrony. Polski Cukier wracał do gry rzutami z dystansu, ale to właśnie dzięki trójce Jamesa Florence’a zielonogórzanie wygrywali po 30 minutach rywalizacji 63:51.

Pierwsze minuty ostatniej kwarty to przede wszystkim ofensywne popisy Florence’a, co pozwalało ekipie Artura Gronka na utrzymywanie przewagi. Po kolejnych trafieniach Karola Gruszeckiego i Vladimira Dragicevicia prowadziła nawet 18 punktami. Trener gości w ostatnich minutach korzystał już z rezerwowych zawodników, a Stelmet spokojnie kontrolował sytuację. Ostatecznie mistrzowie wygrali 87:66 i tym samym prowadzą w serii finałowej 2-0.

Stelmet BC Zielona Góra - Polski Cukier Toruń 87:66 (stan rywalizacji: 2-0)

Skrót meczu w załączonym materiale wideo.