E-sport

Startują Mistrzostwa Polski Kobiet w CS:GO

- Jak wiadomo, pierwszy dzień rozgrywek nie obył się bez problemów technicznych i merytorycznych. Począwszy od niesportowego zachowania jednego z koordynatorów turnieju, braku podstawowej komunikacji administrator - drużyna, jak i organizacji samego wydarzenia, aż do meczu na E-Blue Angels – czytamy na oficjalnej stronie zespołu. Zawodniczki zawiedzione są postawą administratorów i samą organizacją przedsięwzięcia. Jak twierdzą, obsługa techniczna Mistrzostw Polski Kobiet działa na niekorzyść Team Female Hydra, przez co niemożliwa jest gra w charakterze „fair play”.

 

Problem zrodził się już w kwalifikacjach, ale czarę goryczy przechylił mecz Hydry z E-Blue Angels. W pewnym momencie reprezentantki „Aniołków” przebywające aktualnie na targach Good Game Expo w Nadarzynie zaczęły tracić połączenie sieciowe. Punkt zdobyły ich przeciwniczki, a administratorzy stanęli przed dylematem. Cofnąć rundę, czy kontynuować mecz bez zmian? Postawili na opcję numer jeden. Po jakimś czasie sytuacja się powtórzyła. Rozwścieczyło to Sylwię ‘sysulę’ Węglińską i spółkę. – Nie chcemy brać udziału w turnieju, który kosztuje nas tyle nerwów. Uważamy, że drużyna powinna skupić się przede wszystkim na grze, a nie na wyłapywaniu błędów organizatorów dotyczących niesłusznego potraktowania i przychylności dla przeciwniczek – czytamy.

 

Sytuacja poruszyła polskie środowisko esportowe – a szczególnie kobiecą scenę. Głos zabrali więc sami administratorzy. - Decyzja zapadła po konsultacji z 4 adminami. Jak dla mnie jest oczywista i niepodważalna! Dalej nie chce mi się tego komentować, ponieważ jesteście jedyną kobiecą drużyną, z którą są problemy od samego początku i której zawsze coś nie pasuje – oznajmij jeden z nich. Zgodnie z regulaminem rozgrywek, a dokładnie punktem 5.2 – „w przypadku rozłączenia gracza mecz zostaje wstrzymany po zakończeniu rundy, lub przed jej startem w zależności od stanu rundy” – sprawa nie jest jednak wcale taka jednoznaczna. Mowa w nim bowiem o pauzie, a nie przywróceniu rundy do stanu sprzed rozłączenia. I faktycznie – choć decyzja bezsprzecznie była problematyczna i sędziowie mieli twardy orzech do zgryzienia – zawodniczki mogą odczuwać rozgoryczenie.  

 

I choć wiele niewiadomych rządziło całym konfliktem, możemy z niego wyciągnąć kilka pewników. Brak Team Female Hydra w Mistrzostwach Polski da się we znaki całej kobiecej scenie w Polsce. Oberwą zawodniczki, które przecież nie mają wielu okazji do oficjalnego rozgrywania pojedynków. Ucierpi samo widowisko. W turnieju pozostały bowiem zaledwie trzy formacje: E-Blue Angels, Unicorns Female oraz Team Phoenix. Ucierpi więc samo widowisko.A to może poddać pod wątpliwość organizację kolejnych zawodów tego pokroju.