Igor Marczak: Po pierwsze gratulacje, Legia znowu mistrzem Polski, chociaż w niedzielę emocji nie brakowało.

Dariusz Mioduski: To było najtrudniejsze siedem  minut, jakie przeżywałem w ostatnich latach. To nie było tylko to 7 minut, ale i cały sezon, gdyż był on bardzo ciężki dla klubu i dla mnie. Pokazaliśmy jednak o co chodzi w Legii. Zasługa główna jest dla Jacka Magiery i dla sztabu, bo zrobili genialną robotę. Oddzielili to co się działo poza boiskiem i skoncentrowali wszystkich na tych celach, które mieliśmy.

Jakie plany na przyszłość, bo niedługo ruszają eliminacje Ligi Mistrzów?

My jeszcze chwilę będziemy celebrować zwycięstwo. Później już tylko praca, chociaż praca ta trwa już parę tygodni, przygotowujemy się do okienka i do sezonu. Brakowało nam potwierdzenia mistrzostwa, teraz kiedy już je mamy, wszystko będzie łatwiejsze. Za kilka dni ciężka robota, kwalifikacje, przygotowanie mentalne, fizyczne i jazda z tym.

Ma Pan jakiś plan, żeby zatrzymać Vadisa Odjidjy-Ofoe w Warszawie?

Bardzo konkretny. Wydaje mi się, że nie ma dla niego lepszego miejsca niż Warszawa. On też widział jak bardzo uwielbiany jest w stolicy, a to dla piłkarza bardzo ważne. Musimy się również porozumieć w kwestii finansowej. Myślę, że się dogadamy.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.