Pojawiły się informacje, że Winiarski może znaleźć się w sztabie Roberto Piazzy, który w przyszłym sezonie poprowadzi drużynę z Bełchatowa. Tymczasem były już siatkarz rozpoczął urlop. Na miejsce swojego pierwszego etapu wakacji wybrał Dubaj. W tym największym mieście Zjednoczonych Emiratów Arabskich, położonym przy południowym wybrzeżu Zatoki Perskiej odpoczywał razem z rodziną.

 

– Wypoczynek był bardzo udany, spędziliśmy mile czas. Szczególnie podobały nam się cztery ostatnie dni zwiedzania. Zobaczyliśmy m. in. najwyższy wieżowiec na świecie (Burj Khalifa), czy największy aquapark, więc wrażeń i emocji było co niemiara – zrelacjonował swój pobyt. Były siatkarz PGE Skry na brak akacji nie mógł narzekać, jedyne co doskwierało w mieście uznanym przez "Business Insidera" za najbardziej topowe miejsce na ziemi to temperatura.

 

– Była bardzo wysoka i często szukaliśmy ochłodzenia. Woda w basenie była tylko troszeczkę zimniejsza niż temperatura na zewnątrz. Ta w zatoce była porównywalna, dlatego często uciekaliśmy w cień i do pomieszczeń klimatyzowanych – opowiada.

 

A jak spędzi pozostałą część wakacji?

 

– Teraz mam do zrobienia kilka rzeczy w domu, "roboty" typowo ogrodowe, sprzątanie. W międzyczasie będzie bardzo dużo aktywności związanych z PGE Skrą Bełchatów, promocją siatkówki, będą wyjazdy w ramach Akademii, mamy też odwiedzić kilka przedszkoli.

 

Michał Winiarski rzeczywiście miał w ostatnim czasie sporo obowiązków. 31 maja w ramach projektu "Aktywna Strefa Przedszkoliada.pl" odwiedził wraz z Czerwonym Kangurem Przedszkoliada.pl Przedszkole "Baby Town" w Bełchatowie. W Dniu Dziecka złożył z kolei osobiste podziękowania klasie II B ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Bełchatowie za udział w Dziecięcej Eskorcie podczas meczów PlusLigi, a w sobotę, 3 czerwca zawitał na obchody Dnia Dziecka w OSP Podwody. To nie koniec. Przed Michałem jeszcze kolejne wizyty w przedszkolach, ale po wszystkich aktywnościach przyjdzie z pewnością czas na kolejną porcję letnich szaleństw.

 

W załączonym materiale wideo pożegnanie Michała Winiarskiego z parkietem.