Do 7 czerwca jest czas na wysłanie zgłoszeń drużyn zainteresowanych grą w LM w nowym sezonie. 23 czerwca Komitet Wykonawczy Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej (EHF) zadecyduje, które zespoły znajdą się w gronie 16 losowanych 30 czerwca do grupy A lub B tzw. elity, oraz 12 do grupy C lub D. Jedną z ekip, który ubiega się o dziką kartę jest wicemistrz Polski Orlen Wisła Płock. Złoty medalista mistrzostw kraju Vive Tauron Kielce, triumfator LM sprzed roku, udział w zmaganiach najlepszych ma zapewniony.

 

„Przygotowaliśmy aplikację, potwierdzającą nasze aspiracje grania w grupie A lub B Ligi Mistrzów” - poinformował Zieliński.

 

Teraz nie pozostaje nic innego, jak czekać na informację zwrotną z EHF, czy nie trzeba dosłać kolejnych informacji lub dokumentów. Zdaniem prezesa szanse na otrzymanie dzikiej karty są spore.

 

„Podczas rozgrywek poprzedniego sezonu nie było do nas ze strony EHF żadnych zastrzeżeń. Naszym atutem jest organizacja meczów i bardzo duże zainteresowanie kibiców. Hala była wypełniona. Wiadomo także, że płocczanie interesują się nie tylko meczami swojej drużyny, chętnie oglądają także pojedynki innych zespołów, interesują się piłką ręczną, chcą by ta dyscyplina się rozwijała” – dodał.

 

W poprzednim sezonie Orlen Wisła trafiła do bardzo trudnej grupy A, z której potem aż trzy zespoły awansowały do Final Four.

 

„Po losowaniu zakładaliśmy, że wystarczy zdobyć osiem punktów by awansować do TOP 16. Niestety okazało się, że nawet wykonanie zadania, nie dało nam wyjścia z grupy. Konfiguracja była taka, że po ostatnim meczu fazy grupowej mistrz Danii Bjerringbro-Silkeborg miał lepszy stosunek bramek, dający awans do 1/8 finału” - przypomniał.

 

Wisła w tym sezonie miała swoje gorsze i lepsze mecze w LM. Z potentatami rozgrywek grała jak równy z równym, przegrywając niewielką różnicą bramek. Najsłabsze mecze zanotowała z zespołami z dołu tabeli, z mistrzem Danii i Szwajcarii, raz wygrywając i raz przegrywając. Punkty zdobywała z Telekomem Veszprem i THW Kiel. W grupie walczyła także z Barceloną, Paris Saint Germain i Flensburg-Handewitt.

 

„Rozgrywaliśmy bardzo dobre mecze udowadniając, że nasze miejsce jest w Lidze Mistrzów. Niewiele brakowało, by wywalczyć tytuł mistrzów Polski. Zagraliśmy dwa bardzo dobre spotkania finałowe z Vive Tauron Kielce, przegraliśmy nieznacznie, 24:25 i 29:31. Mamy nadzieję, że EHF doceni naszą charyzmę, temperament i dostaniemy dziką kartę na grę w grupie A lub B. Poczekamy do 23 czerwca, mam nadzieję na dobre wiadomości” - zapowiedział Zieliński.