Tomasz Tomaszewski: Ty i Roland Garros to historia miłości?

Adam Królak: Na pewno każdy turniej ma coś w sobie. Natomiast Roland Garros jest szczególnie bliski Polsce przez nawierzchnię. Myślę, że każdy taki turniej to jest uniwersytet dla wszystkich trenerów. Dla mnie tak samo, od pierwszego pobytu w 1962 roku z niezapomnianą Jadwigą Jędrzejowską.

Olbrzymią niespodziankę sprawił Polakom młody chłopak z Gliwic, 12-letni Martyn Pawelski. Wygrał przebojowo, z ułańską fantazją. Trenował już tu z Andre Agassim, spotkał Rafaela Nadala.

To jest i dla nas i dla niego wielkie wyróżnienie. On wygrał coś więcej, wygrał taki impuls. To, że był na korcie z Nadalem z biało-czerwoną flagą, to był wielki zaszczyt dla nas wszystkich. Takich chłopców mamy więcej, on nie jest jedyny, który się wyróżnia.  

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.