Ileż było w nim życia, pogody ducha, chęci działania, a pewnie zdajecie sobie sprawę, jak trudna jest współpraca w ogniu sportowych wyzwań. To był producent z krwi i kości. Nie było dla niego trudnych spraw - świat to było dla Bartka za mało, żeby coś gdzieś zorganizować.

To właśnie Bartek był jednym z głównych koordynatorów - może nawet najważniejszym - wyprawy dziennikarsko-komentatorskiej do Francji na finały EURO 2016. Przyszedł do nas w sierpniu 2008 roku i od razu znalazł się w ogniu zdarzeń, gdzie transmisja goni transmisję i każdy członek zespołu przychodził do Niego z mniejszym lub większym problemem. Zresztą dla Bartka to nie były problemy, tylko wyzwania, z którymi radził sobie z uśmiechem na twarzy - przy takich imprezach, jak siatkarski Mundial czy piłkarskie EURO.

EURO 2016 – to była najtrudniejsza wyprawa w historii Polsatu Sport, wyprawa, w której Bartek odegrał kluczową rolę. W książce „Od Euro do Mundialu" opisałem nasze przygody. Nie sądziłem, że nie zdążę mu pokazać tych słów, tego zdjęcia, na którym demonstruje „V”, ruszając z La Baule do Marsylii...

Żegnaj Przyjacielu... Pewnie już coś organizujesz w Niebie.