Jeszcze nigdy nie rozegrano spotkania na takiej wysokości.

- Mecz odbędzie się nie na samym szczycie, ale na 5730 m n.p.m. Oczywiście nie ma tam żadnego boiska piłkarskiego. Wszystko musimy przygotować sami, a bramki zostaną wniesione przez tragarzy - powiedziała Landers, która chciałaby, by wydarzenie odbyło się w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

W najbliższą niedzielę 30 zawodniczek ma rozpocząć wędrówkę na szczyt.

- To potrwa około sześciu - siedmiu dni. Będziemy iść powoli, by stopniowo przyzwyczajać się do rozrzedzonego powietrza - dodała Landers, dla której będzie to pierwsza tak poważna wyprawa.

W drużynie będą nie tylko piłkarki, ale także sędziowie, fotograf, ekipa telewizyjna, lekarze i doświadczeni przewodnicy górscy.

Cały projekt wspiera organizacja "Equal Playing Field", która od lat walczy o równouprawnienie kobiet w sporcie.