Mikołajczewski uzyskał czas 6.51,40 i wyprzedził tegorocznego wicemistrza Europy z czeskich Racic Węgra Petera Galambosa - 6.53,01 oraz Słowaka Lukasa Babaca - 6.54,72.

- Miałem przed sobą jasny cel - medal. A że jest on złoty, to tym lepiej. Bardzo się cieszę. Nie mogę powiedzieć, że się tego spodziewałem, ale na pewno liczyłem na to, że jestem w stanie wygrać - podkreślił wioślarz, który 27 czerwca skończy 27 lat.

Na ME w Czechach Mikołajczewski był piąty. Tym razem wyprzedził jednak lepszych wówczas Galambosa i Norwega Kristoffera Bruna, a dwóch innych rywali w Poznaniu zabrakło.

- Galambos i Babac są rasowymi jedynkarzami. Peter zawsze wraca z zawodów PŚ, mistrzostw Europy czy świata z medalami. W ostatniej chwili z regat wycofał się Szwajcar Michael Schmid. Nie wiem, z jakiego powodu to zrobił, ale na pewno byłoby z nim ciężko wygrać - przyznał zawodnik klubu Gopło Kruszwica.

 

Wcześniej drugie miejsce w rywalizacji kobiet w tej konkurencji zajęła Joanna Dorociak. Finały w konkurencjach olimpijskich odbędą się w niedzielę.