Marcin Lepa: To był dziwny mecz, bo bardzo nerwowy z obu stron. Szarpana gra, mnóstwo błędów... Wydawało się, że po tym pierwszym secie, wygranym na przewagi, złapiemy nasz rytm. Niestety, tak się nie stało...

 

Dawid Konarski: Całe szczęście, że tego pierwszego seta wygraliśmy, ale drugi to już zupełna katastrofa i zdecydowane zwycięstwo Amerykanów. Najbardziej szkoda trzeciego, bo złapaliśmy rytm, lepiej graliśmy i sam zacząłem wreszcie pomagać drużynie. Nasza gra się zazębiła, ale niestety gorzej było w końcówce: strzelili dwie zagrywki, popełniliśmy błąd w ataku i przegraliśmy tego seta. W czwartym źle zaczęliśmy i choć później goniliśmy wynik, przyszła kolejna seria rywali...

 

Przegraliśmy szansę na Final Six w Kurytybie. Jaka to była Liga Światowa? Mam wrażenie, że te dziewięć meczów to było takie szarpanie jak dziś. Sporo błędów, chaosu, czasem bardzo dobre sety. Wygrane z Brazylią, Włochami, a potem dramatyczne porażki...

 

Czasami graliśmy fajną siatkówkę przez całe spotkania, momentami tylko pojedyncze sety. Bywało również, że graliśmy całe spotkania bardzo źle, a niektóre sety wręcz tragicznie. Nierówna gra z naszej strony to spory materiał do analizy. Myślę, że sztab zadba o to, byśmy z tych dziewięciu spotkań wyciągnęli to, co najlepsze. Teraz będziemy mieli trochę czasu, by przeanalizować naszą grę i na treningach zacząć poprawiać błędy, by przygotować się dobrze do mistrzostw Europy.

 

Najpierw dużo się mówiło o ciężkich treningach. Po rozpoczęciu Ligi Światowej trener twierdził, że już tak ciężko nie trenujecie. Czym więc była spowodowana ta nierówna gra?

 

Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie. Na pewno nie ma co zwalać tego na zmęczenie, bo ostatnio czasu na trening nie było zbyt dużo, mieliśmy salę po półtorej godziny. Fizycznie czułem się dobrze. Nie wiem, jak reszta zawodników, ale myślę, że również. Myślę, że to siatkarsko coś zawiodło. Dużo nieporozumień, prostych błędów... Niby wiedzieliśmy, co Amerykanie grają, że grają dużo środkiem, ale nie potrafiliśmy tego zablokować.

 

Cała rozmowa z Dawidem Konarskim w załączonym materiale wideo.