- Z ekspertyzy wynika to, co przypuszczaliśmy. Obrażenia żużlowca stanowią ciężki uszczerbek na zdrowiu - z punktu widzenia prawno-karnego. Nie wynika z tego do końca, w jaki sposób obrażenia powstały - dodał Kukawski.

Prokurator stwierdził również, że opinia biegłego wskazuje, w jaki sposób mogło dojść do tego uszkodzenia ciała oraz kwalifikację prawną.
- Trzeba jednak pamiętać, że jest tylko jednym z elementów układanki śledczej - wskazał.

- Biegły nie mógł stwierdzić, czy ten uszczerbek na zdrowiu jest nieodwracalny, gdyż proces leczenia cały czas trwa. Ekspertyza została sporządzona i wydana na określony moment. Każdego dnia postęp w rehabilitacji może nastąpić. Nie będzie on jednak wpływał na śledztwo. Nas interesuje najbardziej, czy to był wypadek, czy ewentualne zawinienie innych osób - ocenił Kukawski.

W kolejnych dniach stanowisko w sprawie śledztwa ma zająć prokurator referent. On ma zadecydować, czy w tej sprawie trzeba jeszcze podejmować jakieś czynności. Kukawski nie chce spekulować na temat zakończenia postępowania i możliwego postawienia komuś zarzutów.

- Nie do mnie należy decyzja w tej sprawie. Nie mamy na tę chwilę dowodów na działanie osób trzecich, które miałoby wpływ na to zdarzenie. Nic w tej sprawie się nie zmieniło dotychczas - wskazał toruński prokurator.

Wcześniej odbyło się przesłuchanie Tomasza Golloba w bydgoskim szpitalu. Podczas niego zawodnik stwierdził, że jego wolą nie jest prowadzenie postępowania w sprawie, gdyż nie ma do nikogo pretensji ws. wypadku.

- Z wyjaśnień żużlowca wynika, że jest profesjonalistą, który liczy się z tym, że ten sport niesie ze sobą ryzyko odniesienia poważnych obrażeń ciała. Pokrzywdzony wskazał, że motocykle przed zawodami przygotowuje praktycznie sam, polega w tej mierze głównie na sobie, a zawody i miejsce ich odbywania były przygotowane w pełni profesjonalnie - powiedział 10 maja prokurator okręgowy w Toruniu Artur Krause.

Prokurator wyjaśnił jednak, że śledztwo w tej sprawie jest prowadzone z urzędu.

- Szanujemy opinię Tomasza Golloba i jego zeznania będą bardzo ważne dla śledztwa, ale nie możemy zaprzestać dalszych czynności. Będą jeszcze przesłuchani inni świadkowie, a także czekamy na opinię medyczną, która potwierdzi, jak poważny jest uszczerbek na zdrowiu powstały w wyniku tego wypadku - dodał Krause.

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. wypadku Golloba 27 kwietnia.

Ekspertyza o stanie zdrowia Golloba została sporządzona przez biegłego z zakresu medycy sądowej.

46-letni Tomasz Gollob, indywidualny mistrz świata w jeździe na żużlu z 2010 r., 23 kwietnia miał wystartować w motocrossowych mistrzostwach strefy północnej w Chełmnie. Podczas treningu przed zawodami uległ jednak poważnemu wypadkowi.

Jak wykazały badania, doznał urazu kręgosłupa w odcinku piersiowym, doszło też do złamania siódmego kręgu piersiowego i przemieszczenia między szóstym a siódmym kręgiem oraz do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Miał również stłuczone oba płuca. Przeszedł długą operację i był przez lekarzy utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej. Po kilku dniach został z niej wybudzony. Od 2 maja znajdował się na oddziale neurochirurgii 10. Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy pod opieką prof. Marka Harata, a 22 maja został przeniesiony do kliniki rehabilitacji. Tam ma zabiegi fizykoterapii, hydroterapii i kinezyterapii.