Przemysław Iwańczyk: Reprezentacja Polski U-21 w drugim swoim meczu mistrzostw Europy zremisowała ze Szwecją. Niewiele wskazywało na końcowy remis.

Można być zbudowanym jakością tego widowiska od strony rozmachu, aktywności kibiców, powagi tego wydarzenia. Jednak to co prezentują nasi piłkarze pozostawia wiele do życzenia i dużo jest w tym rezerwy. Impreza się rozkręca, mecz ze Szwecją był lepszy niż ze Słowacją. Oby z Anglikami pojawił się kolejny progres.

W składzie Szwedów jest wielu zawodników, którzy zaliczyli występy w dorosłej reprezentacji. Patrzę na przynależności klubowe, jest kilku grających w ligach zagranicznych, ale większość gra w rodzimej, a przecież nie najmocniejszej, lidze szwedzkiej. Mimo to są obrońcami tytułu, z czego to wynika?

Ważna jest selekcja, to istotny punkt przygotowań tak młodej drużyny. Konsekwencja i odwaga trenera też robią swoje. Marcin Dorna musi uderzyć się w pierś, słabo jest z komunikacją z zespołem podczas meczu. Skoro już selekcja została dokonana, to przygotowanie i korzystanie z ławki może mieć duże znaczenie. Sprawa Bielika też jest symboliczna, trener chyba nie do końca dogadał się z tą grupą, jeżeli pojawia się frustracja. Inna sprawa, że przy słabszej postawie Dawidowicza, chętnie zobaczyłbym go na boisku.

Jak wygląda ten turniej od strony zainteresowania kibiców? Cieszy się popularnością wśród Polaków?

On wygląda bardzo dobrze. Dwa mecze Polaków są oglądane regularnie, dwa razy po 3,7 mln ludzi przed telewizorami. To jest potężna publiczność. Drużyna Marcina Dorny jest substytutem zespołu Adama Nawałki. Przez symbolikę piłki, kibiców, hymn, poważne mecze. Wielu kibiców miło spędza czas, czy to w Lublinie, Kielcach czy nawet w domach.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale.

 

 

Żeby wziąć udział w Wygraj Euro wystarczy zarejestrować się TUTAJ.

Więcej szczegółów na temat gry przeczytasz TUTAJ.

Mistrzostwa Europy U-21 będą transmitowane na sportowych antenach Polsatu w dniach 16–30 czerwca.