"Mamy informacje z bardzo dobrego źródła, że ju-jitsu znajdzie się w programie igrzysk w 2024 roku, być może jako sport pokazowy, a może już jako pełnoprawny członek rodziny olimpijskiej. Tym bardziej chcemy pokazać się z jak najlepszej strony za miesiąc podczas World Games i pokazać, że przedstawiciele naszych sportów walki mogą zdobywać medale w igrzyskach olimpijskich" - powiedział Knap.

 

W World Games (20-30 lipca) startować będzie siedmioro (komplet) reprezentantów Polski. W składzie znaleźli się: Martyna Bierońska, Emilia Maćkowiak, Jędrzej Loska, Maciej Polok, Maciej Kozak, Rafał Riss i Tomasz Szewczak. Rezerwowi, którzy także zdobyli kwalifikację, ale obowiązuje limit miejsc, są Paweł Bańczyk i Mateusz Duran.

 

"Bierońska i Maćkowiak zdobyły prawo występu w dwóch kategoriach wagowych, zresztą poważnymi kandydatami do wywalczenia złotych medali są - mówiąc nieskromnie - prawie wszyscy nasi reprezentanci, w tym wracający do zdrowia po kontuzji Maciek Polok. Taka jest siła polskiego ju-jitsu, należącego do absolutnego topu w Europie i na świecie. Bardzo się cieszymy, że będzie mogli pokazać się szerszej polskiej publiczności w tak dużych zawodach, a za kilka lat zadebiutować w igrzyskach i zdobywać medale olimpijskie. A ich przecież tak mało wywalczają Polacy w sportach walki" - dodał.

 

W listopadzie ubiegłego roku Wrocław był organizatorem mistrzostw świata. Biało-czerwoni sięgnęli aż po 24 krążki i triumfowali w klasyfikacji drużynowej. Z kolei podczas niedawnych mistrzostw Europy w Banja Luce zdobyli 19 medali. Tegoroczny dorobek uzupełnia 16 miejsc na podium w młodzieżowych i juniorskich MŚ w Atenach.

 

"Jesteśmy dumni z przedstawicieli ju-jitsu w każdej kategorii wiekowej. Hektolitry potu wylane na codziennych treningach dają efekty na najważniejszych zawodach. Pomimo stresu i presji, pomimo przeciwności, zawirowań i niesprzyjających okoliczności, Polacy prezentują najwyższy poziom sportowy. Wierzę, że podobnie będzie we Wrocławiu, a dla niektórych reprezentantów to szczególny występ. Ale o tym opowiemy przed turniejem" - stwierdził Knap.

 

Rywalizacja w ju-jitsu podczas World Games zaplanowana jest na 28 i 29 lipca. "Mamy złotą drużynę i liczymy, że znów błyśniemy na światowych matach. Wciąż czekamy na sponsora generalnego, który pomógłby w przygotowaniach do następnych kluczowych imprez, m.in. jesiennych mistrzostw globu w Kolumbii. Z finansami nie jest najlepiej, musieliśmy zrezygnować z niektórych startów zagranicznych, np. w Bałkan Open" - przyznał szef związku, który już szykuje się do organizacji ME 2018 w Gliwicach.

 

"Mamy młody prężnie działający zarząd, do tego świetnych trenerów w klubach i reprezentacji. Potrzebujemy jeszcze kropki nad i, czyli zatwierdzenia ju-jitsu jako sportu olimpijskiego. Za miesiąc we Wrocławiu przekonamy wszystkich, że warto stawiać na nas" - podsumował Knap.

 

Igrzyska sportów nieolimpijskich rozgrywane są od 1981 roku, zawsze rok po letniej olimpiadzie. Głównym organizatorem jest International World Games Association, a patronat sprawuje Międzynarodowy Komitet Olimpijski. W World Games udział weźmie około 4 tysięcy sportowców z całego świata, którzy będą rywalizować w 31 dyscyplinach.