Sprawa wydaje się dość komiczna. Wiadomo, że w futbolu często zdarza się, że największe problemy sprawiają ojcowie piłkarzy. Tak jest również w tym przypadku.

 

- Juventus zaoferował mojemu synowi kontrakt na 700 tys. euro rocznie i z tej propozycji jesteśmy zadowoleni. Jednakże klub obiecał mi kilka ciągników do mojego przedsiębiorstwa agroturystycznego w Wybrzeżu Kości Słoniowej,  a teraz twierdzi, że nie ma na to pieniędzy – powiedział ojciec Moise w wywiadzie dla "Tuttosport".

 

Kean nie ma jeszcze skończonych 18 lat, więc w dalszym ciągu podlega opiece rodziców. Co ciekawe ojciec młodego zawodnika oświadczył, że jeden z największych menedżerów w piłkarskim świecie, Mino Raiola stwierdził, iż Moise jest jego podopiecznym.

 

- Raiola tak powiedział, ale to nie jest prawda. Szczerze mówiąc, wolałbym aby mój syn miał innego agenta – dodał Iworyjczyk.

 

Należy pamiętać, że 17-latek był pierwszym piłkarzem urodzonym w roku 2000, który zagrał w meczu Serie A (był również pierwszy w pięciu największych ligach w Europie). Obecnie zainteresowane są nim takie kluby jak Chelsea, Arsenal czy też Manchester City.