Mateusz Borek: Jesteś ciągle skoncentrowany, tak jakby ta walka wciąż trwała. Było "oczko', był timing, było wykorzystanie błędów Argentyńczyka.

Maciej Sulęcki: Byłem bardzo dobrze przygotowany, trenowałem praktycznie cały rok. Będę się cieszył jak zostanę mistrzem świata, a wiem, że tak będzie, bo jestem najlepszy i muszę to tylko udowodnić.

Nie było bardziej zdeterminowanego zawodnika do tego, żeby wystąpić na tej gali. Potrzebujesz walk, coraz trudniejszych rywali, praktyki ringowej.

Walki w USA nie miałem póki co, a występ na gali PBN, na której będą walczyli Tomasz Adamek, Krzysztof Głowacki, Mateusz Masternak to było dla mnie coś wielkiego. Mam nadzieję, że będę jeszcze "boksował" na dużej gali w Polsce, ale jak już będę mistrzem świata.

Dariusz Michalczewski uniósł kciuk w górę, a Zbigniew Boniek wstał i bił brawo, czyli podobało się.

Bardzo mnie to cieszy. Wiem, że prezes Boniek jest moim kibicem. Jest to dla mnie wielki zaszczyt. Będę chciał dawać w przyszłości dobre widowiska, tak aby stać się idolem polskich kibiców, jakim w przeszłości był Andrzej Gołota czy Tomasz Adamek. Wiem, że mam ku temu predyspozycje.

Cała rozmowa z Maciejem Sulęckim w załączonym materiale wideo.