Według niemieckich dziennikarzy Gabończyk ma trafić do Tianjin Quanjian, gdzie zarobi fortunę, gdyż na jego konto ma wpływać około 30 milionów euro netto za sezon! Dla porównania w Borussi Dortmund otrzymywał wynagrodzenie na poziomie 10 milionów euro, a Paris Saint-Germain, które chciało sprowadzić go do na Parc des Princes, oferowało około 13 milionów.

Właściciel klubu z siedzibą w Tiencin - Shu Yuhui - jest podobno skłonny zapłacić za napastnika ponad 80 milionów euro, a suma ta z pewnością zadowoli osoby decyzyjne w BVB. Ponadto chiński multimilioner zamierza ściągnąć do swojej drużyny Anthony'ego Modeste'a z FC Koeln. Obaj mieliby stworzyć najbardziej zabójczy duet ofensywny w Super Lidze. Wystarczy powiedzieć, że w ubiegłym sezonie Bundesligi strzelili w sumie 56 gole!

Transfer Aubameyanga do Chin w tym momencie byłby z pewnością nie lada zaskoczeniem, głównie ze względu na jego wiek, a także formę w jakiej obecnie się znajduje. Nie jest bowiem tajemnicą, że dwudziestoośmiolatek mógłby w tej chwili trafić do topowych klubów w Europie i jego decyzja o kontynuowaniu kariery na Dalekim Wschodzie podyktowana jest chęcią zbicia fortuny, a nie rozwojem sportowym.

Wcześniej Gabończyka łączono nie tylko z PSG, z którym nie udało mu się uzgodnić indywidualnego wynagrodzenia, ale również z drużyną Roberta Lewandowskiego. We wtorek pojawiła się bowiem informacja, że zgłosił się po niego Bayern Monachium, który przedstawił już nawet Borussii, a także samemu zawodnikowi konkretną ofertę. Dziennikarze "Sport Bild" są jednak pewni, że saga związana z jego transferem będzie miała finał w Chinach.

W zeszłym sezonie Aubameyang rozegrał w barwach drużyny z Dortmundu 46 spotkań, w trakcie których strzelił 40 goli, a także popisał się pięcioma asystami.