Pierwsza propozycja za wychowanka "Białej Gwiazdy" opiewała na 300 tysięcy euro. Jednak krakowski klub odrzucił ją, ale nie był to koniec rozmów na linii Legia - Wisła. Wiślacy czekali na dalszy rozwój sytuacji i się doczekali. Bowiem mistrzowie Polski są zdeterminowani, żeby pozyskać 24-krotnego reprezentanta Polski.

Początkowo mówiło się, że krakowianie liczą, że na sprzedaży Mączyńskiego zarobią pół miliona euro. Jednak kontrakt 30-latka wygasa za rok i jest to w zasadzie ostatni moment, żeby Wisła zyskała na transferze doświadczonego pomocnika. Zimą "Mąka" będzie mógł związać się umową z nowym klubem bez sumy odstępnego.

Byłego gracza m.in. Górnika Zabrze pozyskać chce również wicemistrz Polski - Jagiellonia Białystok. Ponadto pod koniec sezonu 2016/17 chęć zatrudnienia kadrowicza Adama Nawałki wyrażał mistrz Czech - Slavia Praga, ale wówczas Wisła nie wyraziła zgody na transfer. "Przegląd Sportowy" podaje, że środkowym pomocnikiem jest zainteresowany również włoski klub. Najprawdopodobniej chodzi o Chievo Weronę, która chciała mieć Polaka u siebie po zakończeniu Euro 2016.

 

W ubiegłym sezonie lider drugiej linii Wisły rozegrał 31 meczów w Lotto Ekstraklasie. Zdobył w nich jednego gola oraz zaliczył sześć asyst.