FK Haugesund to czwarta siła ligi norweskiej i najbliższy przeciwnik poznaniaków w Lidze Europy. Przedstawiciel Tippeligaen dosłownie rozniósł Coleraine F.C. w pierwszym meczu (7:0) i już przed kolejnym spotkaniem wiadomo było, że rewanż jest tylko formalnością. Dodatkowym smaczkiem zbliżającego się meczu będzie spotkanie dwóch braci, którzy wystąpią po różnych stronach barykady. W "Kolejorzu" szanse na debiut będzie miał Christian Gytkjaer, z kolei w Haugesund występuje jego młodszy brat - Frederik.

Klub z północnej Norwegii był taki pewny awansu, że jeszcze przed rewanżem rozpoczął sprzedaż biletów i kampanie promocyjną, zapraszającą na mecz z Lechem. Obiekt na którym występują Norwegowie może pomieścić 9 tys. kibiców, rzadko jednak zapełnia się w całości. Szególnym wydarzeniem dla kibiców Haugesund będzie z pewnością powrót starszego z braci Gytkjaer, który przez 3 lata reprezentował barwy tego klubu. W tym czasie napastnik wystapił w 91 meczach i strzelił 44 gole.

Na ciekawego rywala trafiła drużyna Jagiellonii. Podopiecznych Ireneusza Mamrota czeka daleka wycieczka do Azerbejdżanu, gdzie powalczą o awans z FK Gabala. Popularne "Feniksy" zdobyły srebrny medal w mistrzostwach tego kraju i swój pierwszy mecz w kwalifikacjach do Ligi Europy rozegrają z polską drużyną. Od lata 2014 roku piłkarzem Gabali jest Dawid Pietrzkiewicz, który jest rezerwowym bramkarzem w drużynie prowadzonej przez Romana Hryhorczuka.

Polskie drużyny swoje mecze wyjazdowe rozegrają 13 lipca, do rewanżów przystapią tydzień później.