Mecz 35-letniego Federera z turniejową "13" trwał godzinę i 37 minut. Na trawiastych kortach Szwajcar czuje się bardzo dobrze i nie ukrywa, że właśnie londyńskie zawody są jego ulubionymi. W ćwierćfinale Wimbledonu zagra po raz 15. w karierze.

"To nie było wcale łatwe zwycięstwo, mimo że wynik pokazuje coś innego. Psychicznie nastawiałem się jednak na dłuższy pojedynek" - przyznał po wygranym spotkaniu Szwajcar.

Kolejnym jego rywalem będzie Kanadyjczyk Milos Raonic. Rozstawiony z numerem szóstym zawodnik pokonał w 1/8 finału Niemca Aleksandra Zvereva (nr 10) 4:6, 7:5, 4:6,7:5, 6:1.

Federer z dziewięć lat młodszym Raonicem grał już dwanaście razy i ma korzystny bilans 9-3. Po raz ostatni spotkali się przed rokiem w półfinale... Wimbledonu i wówczas lepszy okazał się Kanadyjczyk.

Federer siedmiokrotnie triumfował w Wimbledonie (2003-07, 2009, 2012). W ostatnich tygodniach skupiał się na przygotowaniach właśnie do tego turnieju. Odpuścił nawet sezon na "mączce", żeby przystąpić do rywalizacji na trawiastych kortach zdrowym i wypoczętym.