Letnia GP w skokach. Zawodnicy z szesnastu krajów wystąpią w Wiśle

Zimowe
Letnia GP w skokach. Zawodnicy z szesnastu krajów wystąpią w Wiśle
fot. Cyfra Sport

Zawodnicy z 16 krajów wystąpią w zawodach inaugurujących tegoroczny cykl FIS Grand Prix w skokach narciarskich, które odbędą się w piątek i sobotę w Wiśle Malince. W czwartkowych kwalifikacjach do konkursu indywidualnego wystąpi 12 Polaków.

Trener Stefan Horngacher postawił na Kamila Stocha, Macieja Kota, Piotra Żyłę, Dawida Kubackiego, Stefana Hulę, Jakuba Wolnego, Jana Ziobrę, Krzysztofa Miętusa, Klemensa Murańkę, Aleksandra Zniszczoła, debiutującego w imprezie najwyższej rangi Pawła Wąska, a także Przemysława Kantykę, którego szkoleniowiec powołał po udanym występie w zawodach Letniego Pucharu Kontynentalnego w Kranju (Słowenia).

Jak zapewnił wiceprezes PZN Andrzej Wąsowicz, w Wiśle kibice zobaczą niemal wszystkich czołowych skoczków. Wśród nieobecnych jest jednak zdobywca Pucharu Świata Austriak Stefan Kraft, do którego należy też rekord skoczni w Malince. Zabraknie też Norwegów Andreasa Stjernena i Johanna Andre Forfanga oraz ulubieńca publiczności - Japończyka Noriakiego Kasaiego.

Wąsowicz dodał, powołując się na rozmowy z trenerami różnych zespołów, że w piątkowym konkursie drużynowym na starcie może stanąć nawet dwanaście reprezentacji.

Wiceprezes PZN powiedział, że skocznia jest przygotowana na zawody. Do Wisły dotarła już większość ekip. W środę na obiekcie im. Adama Małysza trenowali m.in. Słoweńcy, Rosjanie, Kazachowie i Norwegowie. Wieczorem pojawią się Japończycy. - Po ostatnim treningu obiekt zostanie sprawdzony przez delegata technicznego – powiedział Wąsowicz.

Kwalifikacje oraz każdy z konkursów obejrzy po ok. 4,7 tys. widzów. W kasach pod skocznią dostępne są ostatnie bilety. - Zainteresowanie zawodami jest spore. Do Wisły przyjechało wielu turystów na wakacje – wyjaśnił Wąsowicz.

Według synoptyków pogoda nie storpeduje zawodów, choć - zwłaszcza w sobotę - w Wiśle może spaść deszcz. Planów organizatorom nie pokrzyżuje wiatr. Wieczorami będzie zanikał.

Konkursy FIS Grand Prix zostaną rozegrane na skoczni w Wiśle Malince po raz szósty. Po raz czwarty będą jednocześnie inauguracją cyklu letniego.

Polacy miło wspominają dotychczasowe starty w Wiśle. Indywidualnie nigdy nie zabrakło naszego zawodnika na podium. Dwukrotnie zwyciężał tu Maciej Kot (2012 i 2016); raz był drugi (2013). Dwa lata temu na najwyższym stopniu podium stanął Dawid Kubacki. W 2014 i 2015 r. drugi był Piotr Żyła.

Równie imponująco wygląda historia startów polskiej drużyny. Gospodarze zwyciężali w latach 2013-2015. W 2012 r. zajęli drugą lokatę. Mniej szczęścia mieli w ub.r. - zakończyli rywalizację na szóstym miejscu.

Pierwsza skocznia w Wiśle Malince powstała w 1933 r. W jej miejscu w 2008 r. otwarty został nowy obiekt. Najdłuższy skok oddał na niej Kraft, który w 2013 r., podczas kwalifikacji do konkursu Pucharu Świata, wylądował na 139. m. Latem najdalej skoczył Słoweniec Jure Sinkovec. Podczas zawodów Letniego Pucharu Kontynentalnego w 2010 r. uzyskał 137,5 m.

Tegoroczna FIS Grand Prix potrwa do 3 października. Cykl zakończy konkurs w Klingenthal (Niemcy).

KB, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie