Bożena Pieczko: Nie mogę nie wrócić do Ligi Światowej. Zdążyliście już wyciągnąć wnioski? Materiału do analizy było sporo.

 

Bartosz Kurek: Tak, praca analityczna, której celem jest poprawienie błędów, ma cały czas miejsce. Mamy między innymi indywidualne sesje wideo. Graliśmy po prostu słabą siatkówkę i zostaliśmy skarceni przez przeciwników. Musimy popracować tak naprawdę nad każdym elementem.

 

Jak się czułeś w trakcie Ligi Światowej? Twoje występy były dość mocno komentowane.

 

Oczywiście, że dałem z siebie sto procent. Na tyle mnie było stać. Każdy może oceniać moje występy tak, jak chce. Ciężko pracowałem, ciężko trenowałem. Nie było widać efektu na boisku, ale mam nadzieję, że praca przyniesie efekty.

 

Z twojej perspektywy, jak zapowiadają się mistrzostwa Europy?

 

Po pierwsze, mam nadzieję, że wezmę w nich udział. Po drugie, jeżeli już będę w składzie, to będzie to fajne przeżycie. Sam ten mecz otwarcia będzie czymś, co zawodnicy zapamiętają na długi czas. Co do wyniku końcowego, mam nadzieję, że zaprezentujemy się dużo lepiej niż podczas Ligi Światowej.

 

Cała rozmowa z Bartoszem Kurkiem w załączonym materiale wideo.