Od wielu lat to kobiety są motorem napędowym polskiego kajakarstwa i na nich spoczywa ciężar zdobywania medali. Kryk nie ukrywa, że liczy na kilka medali, ale też przypomina, że jest to rok poolimpijski, który przez wielu zawodników, szczególnie tych doświadczonych, traktowany jest trochę ulgowo. On sam mocno przemeblował kadrę, w miejsce Eweliny Wojnarowskiej oraz spodziewających się potomstwa Edyty Dzieniszewskiej i Karoliny Nai do drużyny dołączył kilka zawodniczek, które startują wciąż na młodzieżowych imprezach, m.in.: Katarzynę Kołodziejczyk, Julię Lis, Paulinę Paszek, Justynę Iskrzycką, Annę Puławską i Dominikę Włodarczyk.

"Mistrzostwa Europy to impreza numer dwa w tym roku, pierwszą są oczywiście sierpniowe mistrzostwa świata w Racicach. Zawody w Płowdiw to jest też dla nas kolejny etap budowania drużyny do Tokio. Na młodzieżowych mistrzostwach Europy kilka żeńskich osad pokazało się z bardzo dobrej strony, czwórka zdobyła złoty medal" - podkreślił szkoleniowiec.

Do mistrzostw Starego Kontynentu kadra przygotowywała się w Wałczu. Pogoda jednak nie rozpieszczała, zaledwie 14-15 stopni i często padający deszcz nie pomagał w treningach.

"W Płowdiw za to czekają nas temperatury na poziomie 33-34 stopni, a bywa nawet jeszcze cieplej. Mieliśmy tam okazję przygotowywać się do mistrzostw świata w 2011 roku i byliśmy rok później przed igrzyskami w Londynie. Warunki na torze są sprawiedliwe. Co do pogody, to my generalnie lubimy startować, jak jest ciepło. Jeden, dwa dni wystarczą, żeby przystosować się do tego klimatu. Myślę, że skoro w tych chłodnych warunkach w Wałczu pływamy naprawdę szybko, to w Bułgarii powinno być jeszcze lepiej" - ocenił.

Kryk nie ukrywa, że mimo odmłodzenia składu, liczy na kilka medali. Jego zdaniem szansę na podium ma wicemistrzyni olimpijska Marta Walczykiewicz, która wystąpi w swojej koronnej konkurencji K1 200 m, Katarzyna Kołodziejczyk i Dominika Włodarczyk w K2 200 m, Beata Mikołajczyk w jedynce na 1000 m oraz w dwójce na 500 m z Anną Puławską. Szkoleniowiec liczy także na czwórkę, która w składzie Mikołajczyk, Kołodziejczyk, Włodarczyk, Puławska była druga na Pucharze Świata w Belgradzie.

"Mamy realną szansę walczyć o pięć medali. Nie są to oczekiwania na wyrost, ja po prostu wierzę w swoje dziewczyny" - podkreślił utytułowany szkoleniowiec.

Aspiracje do startu w olimpijskiej konkurencji K1 500 m miała Marta Walczykiewicz, ale ostatecznie na tym dystansie popłynie 20-letni Lis. Walczykiewicz skupi się tylko na rywalizacji na 200 m.

"Marta zaczęła trenować dopiero w marcu i naprawdę uważam, że nie jest gotowa by popłynąć dwie konkurencje. Start na 500 m to są dodatkowe dwa, a może nawet trzy wyścigi w tym niesamowitym upale, jaki panuje w Bułgarii" - tłumaczył.

Mistrzostwa Europy rozpoczną się w piątek biegami eliminacyjnymi. Pierwsi medaliści zostaną wyłonieni w sobotę rano, a kolejne finały zaplanowano na niedzielne przedpołudnie.