Polską drużynę podczas igrzysk będą tworzyli Maciej Janowski, Bartosz Zmarzlik i Patryk Dudek. Zawody będą rozgrywane w formule rywalizacji par i poza biało-czerwonymi udział wezmą również zespoły: Danii, Szwecji, Rosji, Australii, Niemiec i Wielkiej Brytanii.

Opiekun polskiego zespołu Cieślak zapowiedział, że po sukcesie w Drużynowym Pucharze Świata w Lesznie również we Wrocławiu jego podopieczni będą chcieli stanąć na najwyższym stopniu podium. - Zrobimy wszystko, aby zdobyć złoto. Bardzo liczymy na doświadczenie Maćka Janowskiego, który zna tor na Stadionie Olimpijskim jak własną kieszeń – dodał.

Po niedawnej modernizacji tor na Stadionie Olimpijskim się zmienił i Zmarzlik oraz Dudek, w przeciwieństwie do Janowskiego jeżdżącego na co dzień we wrocławskim Betardzie Sparcie Wrocław, jeszcze nie zdążyli go poznać. Stąd też zaraz po czwartkowej konferencji prasowej wszyscy trzej żużlowcy mieli trening, aby dopasować motocykle do nawierzchni. - Ciężko pracujemy, aby zaprezentować się jak najlepiej i pozostaje nam tylko prosić kibiców o gorący doping dla naszych chłopaków – powiedział Cieślak.

Doping będzie gorący, bo jest niemal pewne, że na trybunach zasiądzie komplet widzów. W sprzedaży pozostało już niewiele biletów i to na najdroższe sektory.

Żużel jest jedną z czterech dyscyplin na zaproszenie (pozostałe to futbol amerykański, wioślarstwo halowe i kick-boxing), które znalazły się w programie The World Games 2017. Nie będzie to jednak debiut czarnego sportu na igrzyskach, bo był już w programie imprezy w Londynie w 1985 roku.

Zawody zaplanowano na 29 lipca, początek o godz. 19.