Pierwszego seta wygrał Federer i w drugim również Szwajcar prowadził 3:0. Gdy obaj zawodnicy chcieli wykorzystać przerwę pomiędzy gemami na odpoczynek, kamery uchwyciły, że Cilic chowa swoją twarz w ręczniku i płacze. Zdarzenie wydaje się tym bardziej dziwne, gdyż nie było widać w trakcie spotkania, aby Chorwat zmagał się z urazem.

 

- Coś jest nie tak, czyżby Cilic płakał? Chyba tak! Nie było żadnych oznak na korcie. Ten wielki facet płacze. Co jest grane? Może ma jakieś problemy z brzuchem? Przed chwilą zaserwował asa 129 km/h, więc to nic z ręką. Może zatrucie? Może ból któregoś mięśnia? A może biegunka? - zastanawiali się Marcin Muras i Dawid Olejniczak, którzy komentowali ten mecz.

 

Sytuacja w załączonym materiale wideo.