Tenis

Wimbledon: Kubot/Melo - Marach/Pavic. Skrót...

Justyna Kostyra: Co było decydujące w tym piątym, niesamowicie wyrównanym secie?

 

Dawid Olejniczak: Wydaje mi się, że zaważyło ogranie i turniejowe doświadczenie. Być może jakiś wpływ na wynik tego meczu miała przerwa w grze spowodowana koniecznością zamknięcia dachu. To trochę wytrąciło z równowagi rywali i dało odetchnąć Łukaszowi Kubotowi i jego partnerowi. Przyspieszona rozgrzewka trwała kilkanaście minut, nie rozumiem dlaczego organizatorzy nie zdecydowali się zamknąć dachu wcześniej.

 

Ten mecz przejdzie do historii jako jeden z bardziej zaciętych w historii Wimbledonu. Tak długiego pojedynku chyba nikt się nie spodziewał.

 

Rzeczywiście jest to historyczny wynik, także przez fakt, że mecz trwał prawie 5 godzin, to niesamowity wyczyn. Osobiście, nie spodziewałem się, że Oliver Marach i Mate Pavić tak dobrze zniosą to kondycyjnie. Wielkie brawa dla nich za postawę i przygotowanie do tego pojedynku. Przez większą cześć meczu to właśnie Pavić najbardziej wyróżniał się na korcie, ale ostatecznie jego błąd przy gemie serwisowym przesądził o zwycięstwie Kubota i Melo.

 

Kubot bardzo dużo energii czerpie od publiczności, od której oczekuje żywiołowego reagowania na to co dzieje się na korcie.

Z całą pewnością Kubot lubi czuć wsparcie od kibiców. To go nakręca. Sam nie raz podburza publiczność do skandowania i intonuje doping. To tenisista, któremu nie przeszkadza hałas.

Cała rozmowa Justyny Kostyry z Dawidem Olejniczakiem w załączonym materiale wideo.