Doświadczona środkowa niedawno świętowała wywalczenie brązowego medalu mistrzostw kraju w barwach Developresu Rzeszów. Wcześniej trzy sezony z rzędu z Chemikiem Police zdobywała krążki z najcenniejszego kruszcu. Ma także na koncie zwycięstwa w zmaganiach Pucharu i Superpucharu Polski. Występowała w reprezentacji.

 

– Dostałam dobrą propozycję od prezesa Wisły Grzegorza Kulikowskiego i z niej skorzystałam. Decyzję podjęłam także ze względów rodzinnych. W Warszawie mieszka moja siostrzenica, teraz będzie możliwość spędzenia z nią więcej czasu – stwierdziła mierząca 196 centymetrów wzrostu zawodniczka.

 

Jedną z nowych koleżanek Mróz w Wiśle będzie młoda środkowa Magdalena Jurczyk, która ostatnio grała w Karpatach Krosno.

 

– Na pewno będziemy sobie wzajemnie pomagać. Generalnie część dziewczyn, z którymi spotkam się w nowym zespole już znam. Z jedną z nich, Karoliną Ciaszkiewicz-Lach się przyjaźnie. Celem zespołu jest oczywiście awans do Orlen Ligi. Czy rywalki w pierwszej lidze już powinny obawiać się nowego bloku Wisły? Oczywiście! Mam również nadzieję, że moje doświadczenie będzie pomocne drużynie – powiedziała.

 

W stołecznym zespole nowa będzie nie tylko środkowa rodem z Tarnowa, ale także szkoleniowiec. Jest nim 32-letni Dominik Stanisławczyk.

 

– Praca z tak młodym trenerem to dla mnie nic nowego. Z nowym opiekunem Wisły już rozmawiałam, ale poznamy się jak wszyscy, kiedy spotkamy się na rozpoczęciu przygotowań do nowego sezonu, a więc już za kilkanaście dni – dodała Mróz.