Siatkówka

World Grand Prix: Koreanki przerwały...

Bożena Pieczko: Po pierwszym secie, w którym było dużo optymizmu nasza gra się zacięła.

Jacek Nawrocki: Takich meczów musimy rozegrać dosyć sporo: kilka wygrać, kilka przegrać, żeby do tych sytuacji podchodzić z zimną głową. To były błędy z naszej strony w każdym elemencie. Zdarzyły się w przyjęciu, zdarzyły się w ataku. Musimy dążyć do tego, aby takich sytuacji unikać.

To dopiero pierwsza porażka reprezentacji Polski w World Grand Prix, jednak już wcześniej widzieliśmy falującą grę reprezntacji Polski. Skąd się to bierze? Czy widać postępy?

To nie jest temat na minutę, ani dwie. To jest cały czas walka o stabilizację gry reprezentacji, pracujemy nad tym. W reprezentacji Korei Kim gra ponad dziesięć lat na pozycji przyjmującej. W Niemczech i Bułgarii zawodniczki grają po siedem, osiem lat. My w tej chwili mamy dziewczyny, które grają ze sobą po raz pierwszy, niektóre praktycznie debiutują. Potrzeba czasu i stabilizacji. Straciliśmy kilka zawodniczek z przyczyn niezależnych od nas. Mamy kilka nowych skrzydłowych, które robią co mogą, starają się.

 

Cała rozmowa z Jackiem Nawrockim w załączonym materiale wideo.